Archive for the ‘Inne’ Category

Otaczaj się szerokim gronem rodziny i przyjaciół

Wyobraź sobie, że oglądasz pod mikroskopem tkankę mózgową dwóch kobiet. Jedna z nich zmarła w wieku lat osiemdziesię­ciu, a druga dziewięćdziesięciu. U obu stwierdzono zaawansowane zmiany patologiczne w mózgu – obecność tak zwanych blaszek i spląt­ków, będących oznaką choroby Alzheimera. A jednak za życia pierw­sza z nich funkcjonowała jak osoba chora na Alzheimera, podczas gdy druga była tak sprawna umysłowo, że lekarze badający jej uszkodzony mózg ledwie mogli w to uwierzyć.

Naukowcy z Rush University Medical Center w Chicago znaleź­li wytłumaczenie tej różnicy. Kobieta sprawna intelektualnie utrzy­mywała częste kontakty z przyjaciółmi i rodziną. Bogate życie towa­rzyskie sprawiło, iż zgromadziła tak zwaną rezerwę poznawczą, która uodporniła ją na zmiany wywołane poważnym uszkodzeniem mózgu. Chociaż może to brzmieć niewiarygodnie, bliskie kontakty z innymi w pewien sposób uodparniają mózg na postępujące zmiany degene- racyjne. Autor badania, dr nauk medycznych David Bennett z Rush University, komentuje to następująco:

„Chociaż choroba rozwija się w swoim własnym tempie, nie tracisz pamięci”.

 

Okazuje się, że dziewięćdziesięcioletnia kobieta, która nawet nie zdawała sobie sprawy z tego, iż cierpi na chorobę Alzheimera, miała dziesięć razy większe grono rodziny i przyjaciół niż druga, młodsza, wykazująca objawy tej choroby. Chociaż u obu stwierdzono w mó­zgu mniej więcej taką samą liczbę blaszek i splątków, to jednak kobie­ta bardziej aktywna towarzysko osiągała znacznie lepsze wyniki w te­stach umiejętności poznawczych niż ta, która izolowała się od ludzi.

Dalsze wnioski są jeszcze ciekawsze. Im większa fizyczna degene­racja mózgu, tym korzystniejszy wpływ na intelekt i pamięć wywiera­ją kontakty z szerokim gronem przyjaciół i rodziny.

Nie wiadomo, jak to się dzieje, że pomimo znacznego uszkodze­nia mózgu w jakiś cudowny sposób można zachować sprawność umy­słową dzięki bliskim relacjom z wieloma osobami. Bennett twierdzi, iż najbardziej przekonujące naukowe wyjaśnienie jest takie: utrzy­mywanie kontaktów towarzyskich usprawnia funkcjonowanie mó­zgu i przyczynia się do powstania nowych połączeń nerwowych, któ­re omijają blaszki i obszary uszkodzone przez postępującą chorobę Alzheimera. Im większa rezerwa poznawcza zgromadzona w ciągu ca­łego życia, tym większe prawdopodobieństwo, że zapobiegniemy wy­stąpieniu objawów.

Co robić? Utrzymuj częste kontakty z przyjaciółmi i rodziną, nie tylko współmałżonkiem i/lub dziećmi, ale także wnukami, bratanka­mi, bratanicami, siostrzenicami, siostrzeńcami, wujami, ciotkami, ku­zynami i teściami – z każdym, z kim czujesz jakąś więź i z kim możesz swobodnie rozmawiać. Poszerzaj grono znajomych; nawiązuj nowe przyjaźnie. Ważny jest regularny kontakt – poczucie bliskości zamiast poczucia wyizolowania i osamotnienia.

Kontakt z przyrodą wycisza umysł

Możesz godzinę spacerować gwarną ulicą albo wybrać coś bliżej natury na przykład ogród botaniczny Marc Berman, neurolog z University of Michigan, badał, jaki wpływ na pamięć krótkotermi­nową i umiejętność skupienia uwagi ma spacer w obu tych miejscach. W oparciu o wcześniej uzyskane dowody, przewidywał, że spacer na łonie natury okaże się korzystniejszy dla mózgu. I tak było. Doszedł on do wniosku, że interakcje z naturą miały podobny wpływ na mózg jak medytacja.

Oto szczegóły. Berman wysłał 38 osób na dwa godzinne spacery: jeden wzdłuż ruchliwej ulicy w Ann Arbor, a drugi po ogrodzie bo­tanicznym i arboretum przy University of Michigan. Poddał uczest­ników eksperymentu badaniom przed i po spacerze. Okazało się, że spacer w spokojnym otoczeniu drzew i roślin polepszył uwagę, a na­wet poprawił pamięć krótkoterminową aż o 20 procent. Tymczasem po spacerze ulicą wyniki testu pamięciowego nie zmieniły się. Najwy­raźniej przyroda wygrywa z miejskim jazgotem.

Ponadto korzyści były takie same, niezależnie od tego, czy badani spacerowali w letnim upale ponad 26° C, czy też w styczniowym chło­dzie -3° C. „Ludziom spacer nie musiał sprawiać przyjemności, żeby odnieśli z niego korzyści” – dodaje Berman.

Wyjaśnia swoje odkrycie za pomocą następującej teorii psycho­logicznej: bodźce miejskie sprawiają, że umiejętność skupiania uwa­gi przez mózg słabnie; powraca ona, gdy mózg może się zrelaksować na łonie przyrody. Berman odkrył także, iż oglądanie zdjęć przyrody przez dziesięć minut także wpływa korzystnie na pamięć i skupienie.

Co robić? Z pewnością dobrze jest spacerować na łonie natury, w parkach i ogrodach. Nie tylko będzie to ćwiczenie fizyczne, któ­re podziała ochronnie na mózg, ale i przyniesie dodatkową korzyść w postaci poprawy pamięci krótkoterminowej – tej, która jest najbardziej narażona na pogorszenie pod wpływem choroby Alzheime­ra. Choć Berman przeprowadził badanie z udziałem osób młodszych, uważa on, że spacery na łonie natury będą jeszcze korzystniej wpły­wać na pamięć u osób starszych, u których już jest ona gorsza.

Zawrzyj związek małżeński

Spróbuj zrobić następujący nietypowy test na alzheimera: spójrz na swój palec serdeczny (ten obok najmniejszego palca) lewej dłoni. Zgadza się – chodzi o stan cywilny. To ważna wskazówka, jak dowio­dło duże badanie przeprowadzone w Szwecji i Finlandii. Posiadanie żony, męża albo partnera chroni przed alzheimerem. Życie w poje­dynkę zwiększa ryzyko; odnosi się to w szczególności do kobiet.

A oto szczegóły. Naukowcy akademiccy zebrali szczegółowe in­formacje o około 1500 osób w średnim wieku, a następnie dwadzie­ścia jeden lat później zbadali, czy nie wykazują one oznak demencji. Związek z posiadaniem partnera był uderzający. Posiadanie partne­ra, gdy jest się w wieku średnim (około pięćdziesiątki), zmniejsza ry­zyko pogorszenia sprawności poznawczych po sześćdziesiątce piątce o 50 procent, podczas gdy osoby samotne w tym samym wieku (roz­wiedzione, owdowiałe, nigdy nie będące w związku) miały dwu lub trzykrotnie wyższe ryzyko demencji w późniejszym życiu.

W przypadku samotnych wdów ryzyko alzheimera było sześcio­krotnie wyższe. Najbardziej narażone były wdowy, które mieszkały same i do tego były nosicielkami genu ApoE4. U nich ryzyko wzrasta­ło czternastokrotnie w porównaniu z osobami żyjącymi z kimś i nie podatnymi genetycznie na tę chorobę.

Jak to wyjaśnić? To doprawdy zdumiewające, iż społeczne i emo­cjonalne więzi małżeńskie i partnerskie mogą mieć tak silny wpływ na zaburzenia i objawy choroby mózgu tak niszczycielskiej jak alzheimer. Naukowcy formułują teorię, iż intensywne interakcje społeczne tworzą rezerwę poznawczą, która zwiększa odporność na alzheimera i utratę pamięci. Ale do tej chwili tajemnicą pozostaje, dlaczego osoby samotne są narażone na tak wielkie ryzyko.

Co robić? Jeśli masz współmałżonka lub partnera, jesteś szczęścia­rzem. Jeśli nie masz, znajdź go sobie lub zrekompensuj ten brak, na­wiązując bliskie relacje z dużą grupą przyjaciół i krewnych. Wszelkie tego typu kontakty sprawiają, że mózg jest szczęśliwszy i zdrowszy, a widmo alzheimera oddala się.

Nie bądź samotny

Samotność to nie to samo co bycie samemu, twierdzi dr Robert S. Wilson z Rush University, psycholog i główny autor badań nad samotnością i ryzykiem alzheimera. „Samotność to nie tylko izolacja społeczna, to izolacja emocjonalna” – wyjaśnia. „To nie tylko bycie sa­memu, lecz poczucie, że jest się samotnym”.

Aby zmierzyć poziom poczucia samotności, Wilson i jego współ­pracownicy zapytali 800 osób, w jakim stopniu zgadzają się ze stwier­dzeniami takimi jak: „Doświadczam ogólnego poczucia pustki” „Brakuje mi obecności innych”, „Czuję, że mam za mało przyjaciół”, „Często czuję się opuszczony”, „Brakuje mi naprawdę dobrego przy­jaciela”.

Samotność okazała się głównym prognostykiem alzheimera. Oso­by, które czuły się najbardziej samotne, miały dwukrotnie wyższe ry­zyko zachorowania na alzheimera niż osoby, które uzyskały najniższe wyniki w teście mierzącym samotność. Ponadto w okresie czterech lat u najbardziej samotnych w najszybszym tempie pogarszały się róż­ne rodzaje pamięci oraz funkcje poznawcze.

Nie wiadomo, dlaczego samotność tak źle wpływa na mózg. Wil­son spekuluje, że może ona w jakiś sposób narażać na szwank układ neuronów. Przykładowo, u zwierząt trzymanych w izolacji społecz­nej skurczyły się komórki nerwowe w obszarach mózgu krytycznych dla procesów pamięciowych, w efekcie czego pogarszała się też ich pamięć. Jego badanie pozwala wnioskować, że w przypadku niektó­rych samotnych osób satysfakcja z tych kontaktów społecznych, ja­kie mają, może w większym stopniu zapobiegać chorobie Alzheimera niż posiadanie szerokiego grona przyjaciół. Pewne osoby twierdzą, że czują się samotne nawet wtedy, kiedy wydaje się, że mają przyjaciół i są aktywne towarzysko.

Komu grozi największe ryzyko? Jak wskazuje niedawno przepro­wadzone w Australii badanie przede wszystkim osobom starszym, które mieszkają same i którym zmarł współmałżonek lub bliski przy­jaciel. Wykazało ono także, iż mniej samotni są ludzie starsi, którzy utrzymują kontakty z rodziną (zwłaszcza dziećmi i wnukami), przy­jaźnią się z ludźmi młodszymi od siebie, chodzą na spotkania towa­rzyskie, mają jakieś zwierzę, spędzają czas na uprawianiu ogródka lub czytaniu.

Co robić? Sprawa nie jest prosta, ponieważ samotność można od­czuwać w każdym wieku i w większym stopniu może być ona cechą osobowości niż kwestią okoliczności, twierdzi Wilson. Sugeruje on terapię i być może antydepresanty (samotność wiąże się z depresją), by powstrzymać pogarszanie się sprawności poznawczych. Ponadto należy unikać izolacji towarzyskiej, .nasila ona bowiem poczucie sa­motności. Jeśli znasz osoby starsze, które są samotne, wyciągnij do nich rękę. Każdy kontakt towarzyski się liczy. Nie pozwól mózgowi umrzeć z samotności.

Pokochaj język

Umiejętność mówienia i pisania o skomplikowanych sprawach w sposób jasny i precyzyjny już od wczesnych lat sprawia, że spa­da prawdopodobieństwo zachorowania na alzheimera w późniejszym życiu. A te wcześnie rozwinięte umiejętności językowe procentują na­wet wtedy, gdy wystąpią poważne, objawy patologiczne, pasujące do diagnozy alzheimera. To fascynujący wniosek wyciągnięty z badania przeprowadzonego z udziałem ponad 600 kobiet w podeszłym wie­ku, które uczestniczyły w tak zwanym Badaniu Zakonnic.

Znana naukowiec doktor Suzanne Tyas z University of Waterloo w Ontario przyjrzała się wypracowaniom pisanym przez zakonnice tuż po wstąpieniu do zakonu, czyli przed dwudziestym rokiem ży­cia lub zaraz po nim. Autobiograficzne wypracowania oceniane były pod kątem „spoistości idei” oraz „złożoności gramatycznej”. Chodzi­ło o to, by porównać literacką jakość wczesnych wypracowań ze sta­nem umiejętności poznawczych każdej z zakonnic w wieku starszym, uwzględniając jednocześnie zakres uszkodzeń mózgu.

Dokonano zdumiewającego odkrycia: zakonnice wykazujące w młodości zdolności literackie, w wieku lat siedemdziesięciu, osiem­dziesięciu i dziewięćdziesięciu miały większe szanse uchronić się przed demencją niż te, które zaczynały z mniejszymi zdolnościami językowymi. Spośród 180 kobiet biorących udział w badaniu, oko­ło jednej trzeciej miało uszkodzenia mózgu, uzasadniające zdiagnozowanie alzheimera, ale tylko połowa zakonnic z uszkodzeniami mózgu kiedykolwiek wykazywała objawy demencji. Co ważne, kobiety te, 75 procent wszystkich z najwyższymi zdolnościami językowymi, w porównaniu z 25 procentami pozostałych kobiet, miały od siedmiu do ośmiu razy większe szanse, że nie zachorują na alzheimera, pomi­mo uszkodzenia mózgu wskazującego na tę chorobę.

Doktor Tyas sugeruje, że „uzdolnienia lingwistyczne mogą być jedną z tych cech ujawniających się we wczesnym okresie życia, któ­re odzwierciedlają zdolność tworzenia rezerwy poznawczej, a zatem pomagają nam powstrzymać kliniczne przejawy alzheimera”. Mówiąc krótko, mózg, który w młodym wieku przejawia większe zdolności lingwistyczne, może na starość przeciwdziałać chorobie Alzheimera.

Posługiwanie się już od dzieciństwa dwoma językami również opóźnia wystąpienie objawów demencji o cztery lata, jak dowodzi ka­nadyjskie badanie przeprowadzone przez dr Ellen Białystok, profe­sor psychologii na York University. U osób biegle posługujących się dwoma językami demencja występowała przeciętnie w wieku 75,5 lat, natomiast u osób jednojęzycznych, średnio w wieku 71,4 lat. Z ko­lei naukowcy z Izraela odkryli, że im więcej języków znała, i to czyn­nie, osoba starsza, w tym lepszym stanie poznawczym była. Wnio­sek: posługiwanie się więcej niż jednym językiem nieustannie ćwiczy i wzmacnia mózg.

Co robić? Jeśli jesteś młody, zainteresuj się literaturą. Jeśli jesteś starszy, dużo czytaj i wyrażaj swoje myśli na piśmie. Rozważ też na­ukę języków obcych. Zapisz się na kursy pisarstwa. Umożliwiaj swo­im dzieciom kontakt z innymi językami. Badania wykazują, że nie­ustanne nabywanie zdolności lingwistycznych pobudza umysł i to niezależnie od wieku. „Zalecenie uczenia się języków jako takiej for­my ćwiczenia umysłu, która może obniżyć ryzyko alzheimera, wyda­je się logiczne” – twierdzi dr nauk medycznych Samuel Gandy, profe­sor zajmujący się badaniami nad chorobą Alzheimera w Mount Sinai School of Medicine w Nowym Jorku.

Znajdź sobie interesującą pracę

Oczywiście, dobra pensja i wysoki status zawodowy mogą cię uszczęśliwić, ale twój mózg czuje się najlepiej, gdy masz pracę, która zmusza cię do myślenia. Jak twierdzi dr Guy Potter, docent psy­chiatrii na Duke University Medical Center, w przypadku osób, które w pracy ciągle muszą się uczyć czegoś nowego, niższe jest ryzyko de­mencji.

Przeprowadzając badania jednojajowych bliźniaków płci męskiej, stwierdził, że ci z nich, którzy mieli pracę wymagającą skomplikowa­nego myślenia, lepszego wysławiania się i zdolności matematycznych, byli mniej podatni na alzheimera. Zgodnie z oczekiwaniami w grupie tej znaleźli się lekarze, prawnicy, inżynierowie, profesorowie, pisarze, architekci i księgowi. Potter jednak dodaje: „Intelektem muszą posłu­giwać się nie tylko pracownicy umysłowi”. Niższe ryzyko demencji mają osoby o niższym statusie zawodowym, które regularnie chodzą na szkolenia i wymagane kursy zawodowe.
Również dr Kathleen Smith z Case Western Reserve University odkryła, iż praca niewymagająca zaangażowania intelektualnego, a wykonywana w wieku średnim, zwiększa ryzyko alzheimera, pod­czas gdy zmiana pracy na bardziej wymagającą intelektualnie ry­zyko to zmniejsza. Naukowcy twierdzą, że jeśli nie masz wyższego wykształcenia, to stymulujący zawód może ci to wynagrodzić i przy­czynić się do lepszej ochrony mózgu.

Jedno z najbardziej fascynujących badań, dowodzące, że nie musisz pracować w wyjątkowym miejscu lub posiadać tytułów naukowych, aby pobudzać mózg, dotyczyło taksówkarzy londyńskich. Stosując metodę obrazowania mózgu, dr Eleonor A. Maguire z University College London dowiodła, że taksówkarze, którzy chcą ubiegać się o licencję, muszą zapamiętać skomplikowany rozkład ulic i punktów orientacyjnych oraz poruszać się po nim, mają większe komórki móz­gowe. W hipokampie, obszarze mózgu odpowiedzialnym za procesy pamięciowe, wyraźnie mieli więcej materii szarej niż zwykli kierowcy, a im dłużej pracowali, tym więcej jej było. Z kolei kierowcy autobu­sów londyńskich, którzy automatycznie jadą wyznaczoną trasą, szarej materii wcale nie mieli więcej. Maguire wyciągnęła wniosek, iż wy­magająca umysłowego wysiłku praca londyńskiego taksówkarza po­wodowała powiększenie komórek mózgowych w stosownym obsza­rze mózgu. Co interesujące, po przejściu taksówkarza na emeryturę, ilość szarej materii w jego mózgu wracała w ciągu kilku lat do normy.

Co robić? Wybierz taki zawód, który wymaga posługiwania się umysłem. Jeśli masz możliwość, nieustannie dokształcaj się i rozwijaj zawodowo. Staraj się unikać zawodów, które są nudne i niezbyt wy­magające intelektualnie. Chodzi o to, aby ciągle się uczyć, twierdzą naukowcy. Z drugiej strony, jak odnotowuje Smith: „Nie każdy mo­że być astrofizykiem”. Twierdzi ona, że jeśli masz mało stymulującą pracę, możesz to sobie wynagrodzić aktywnością umysłową poza nią. Radzi też, by szukać zajęć „wymagających szukania nowinek oraz do­kształcania się”.

Szukaj wiarygodnych informacji

Poszukiwanie sposobów zapobiegania wystąpieniu i postępowi choroby Alzheimera, lub opóźniania ich (miejmy nadzieję, że na cale życie) i spowalniania zajmuje obecnie wysokie miejsce na liście priorytetów wielu naukowców, którzy regularnie przedstawiają nowe sposoby zmniejszania ryzyka. Musisz zatem być na bieżąco z tymi od­kryciami. Wyszukanie w morzu informacji, często błędnych, wiedzy, gdzie szukać najnowszych naukowo potwierdzonych badań i zaleceń to dobry sposób na ochronę mózgu.

Co robić? Oto najważniejsze źródła informacji, które jednocze­śnie dadzą twojemu mózgowi zajęcie i pomogą go ocalić:

The National Institute on Aging, pod parasolem National Institu­tes of Health sponsoruje większość badań nad chorobą Alzheimera i demencją w Stanach Zjednoczonych. Na stronie internetowej insty­tutu  możesz znaleźć najświeższe informacje o ak­tualnie prowadzonych badaniach, postępach diagnostycznych oraz wpływie różnych metod, takich jak ćwiczenia fizyczne, dieta i styl ży­cia na twój starzejący się mózg.

The Alzheimer Research Forum to bardzo aktywna i dobrze napi­sana strona, na której komentarze zamieszczają zarówno czołowi spe­cjaliści od choroby Alzheimera, jak i osoby prywatne. Przedstawione są na niej najnowsze badania, dyskusje specjalistów oraz innowacyj­ne, kontrowersyjne i nietypowe teorie i pomysły. To miejsce, w któ­rym można znaleźć wszelkie informacje o tym, co czołowi naukowcy z tej dziedziny myślą i robią.

Alzheimer’s Disease Center założone przez National Institute on Aging ma oddziały w największych instytucjach naukowych w Sta­nach Zjednoczonych. Prowadzone są tam najważniejsze i najbardziej przełomowe badania nad zapobieganiem chorobie Alzheimera i le­czeniem jej. Można tam również uzyskać informacje, diagnozę, pora­dy medyczne i możliwość uczestnictwa w testach klinicznych. Jest to niezwykle wiarygodne źródło informacji.

Alzheimer Association to państwowa organizacja non profit z lokal­nymi oddziałami i stroną internetową, na której moż­na znaleźć wyczerpujące informacje o chorobie. Koniecznie zajrzyj na interaktywną podstronę, na której objaśniono, jak pracuje mózg i jak choroba Alzheimera go niszczy. Aby obejrzeć prezentację móz­gu, kliknij napis „Alzheimer Disease”, a następnie „Brain Tour”. Stro­na dostępna jest w kilku językach.

PubMed to serwis internetowy , utrzymywa­ny przez National Library of Medicine przy National Institutes of Health, który oferuje dostęp do praktycznie wszystkich opublikowanych badań na świecie (ponad 19 milionów), dotyczących różnych chorób i problemów zdrowotnych, w tym także choroby Alzheime­ra, demencji, pogorszenia i łagodnych zaburzeń sprawności poznaw­czych. Można przeszukiwać stronę według tematu, nazwiska autora, tytułu czasopisma lub tytułu artykułu. Streszczenie jest za darmo, ale za możliwość przeczytania całego artykułu trzeba czasem zapłacić. To strona, z której warto skorzystać, gdy chcesz sprawdzić czy coś, o czym przeczytałeś w Internecie, w jakieś publikacji lub usłyszałeś w radio albo w telewizji zostało potwierdzone naukowo. Jeśli język naukowy jest trudny do zrozumienia, przejdź do części końcowej artykułu lub streszczenia, gdzie opisane są wnioski lub przedstawione omówienie najważniejszych punktów.

Szukaj w googlach

To naukowo potwierdzony fakt: szukanie informacji w Internecie może pobudzić starzejący się mózg w stopniu większym nawet niż czytanie książki. Tego odkrycia dokonał dr nauk medycznych Ga­ry Smali, dyrektor UCLA Center on Aging. Jak twierdzi: „Przeszuki­wanie Internetu wymaga skomplikowanych działań mózgu, może ono pomóc ćwiczyć ten organ i usprawnić jego funkcjonowanie”.

Za pomocą rezonansu magnetycznego Smali mierzy aktywność mózgu osób w wieku średnim oraz starszym w momencie, gdy szuka­ją czegoś w Internecie. Dzięki temu odkrył, że aktywność ta gwałtow­nie wzrasta w mózgach osób, które mają doświadczenie w surfowaniu – przede wszystkim w tych obszarach, które związane są z podejmowaniem decyzji i złożonymi procesami myślowymi, których zwykłe czytanie nie aktywuje. Ponadto rezonans magnetyczny wykazał, że u osób doświadczonych aktywność mózgu jest dwukrotnie wyższa niż u nowicjuszy.

Najbardziej zdumiewające jest odkrycie Smalla, że osoby w wieku od pięćdziesięciu pięciu do siedemdziesięciu ośmiu lat, które wcze­śniej rzadko korzystały z Internetu, były w stanie już po jednym tygo­dniu surfowania w sieci przez godzinę dziennie pobudzić te kluczowe centra mózgu. Wywnioskował więc, że „szukanie informacji w Inter­necie może być prostą formą ćwiczenia mózgu stosowaną do popra­wy umiejętności poznawczych u osób starszych”.

Surfowanie po Internecie wymaga podejmowania wielu decyzji i to w jednej chwili, gdy klikasz, klikasz, klikasz, aby dotrzeć do in­formacji, której poszukujesz. To właśnie angażuje ważne obszary po­znawcze mózgu, jak twierdzą naukowcy, co jest dla mózgu niebagatel­nym ćwiczeniem. Wszystko wskazuje na to, że ćwiczenia umysłowe, podobnie jak fizyczne, wzmacniają odporność mózgu na spadek sprawności umysłowej i chorobę Alzheimera. Czyż to nie pocieszają­ce, że – jak twierdzi Smali – ten stechnicyzowany świat oferuje nam „proste, codzienne zadania, takie jak przeszukiwanie Internetu”, aby pomóc nam utrzymać mózg w formie?

Można kupić bardziej skomplikowane programy kompute­rowe trenujące mózg. Mogą one być skuteczne, ale lepiej upewnić się, że posiadają odpowiednie certyfikaty i zostały opracowane przez wia­rygodnych naukowców, radzi Smali. Firma Posit Science produkuje Brain Fitness Program, który został przetestowany podczas losowych prób na osobach starszych i okazało się, że dzięki niemu można uzy­skać lepsze wyniki na testach pamięci i uwagi. Także inne firmy pro­wadzą podobne testy naukowe.

Doktor nauk medycznych Ronald Petersen, dyrektor Alzheimer’s Disease Research Center przy Mayo Clinic College of Medicine zwra­ca jednak uwagę na fakt, że korzyści z komercyjnych gier i ćwiczeń dla mózgu często nie są tak wielkie, jak twierdzi producent. On i inni naukowcy obawiają się, że wiele komercyjnych programów tego typu nie spełnia obietnic, a najnowsze dowody, niestety, potwierdzają to.

 

Co robić? Jeśli jeszcze tego nie potrafisz, naucz się korzystać z komputera i szukaj w Internecie informacji, rób zakupy, graj w gry i rozmawiaj z ludźmi. Dzięki temu najprawdopodobniej wzmocnisz swój starzejący się mózg, jak to stwierdził doktor Smali. Ostrzega jed­nak przy tym, aby nie spędzać czasu przy komputerze kosztem kon­taktów towarzyskich, spacerów, rozwiązywania zagadek, czytania (re­zonans magnetyczny pokazuje, że ta czynność także pobudza mózg) lub innych aktywności korzystnie wpływających na mózg.

Zapoznaj się z oprogramowaniem do trenowania mózgu i sprawdź, czy ci się spodoba. Upewnij się, że kupujesz coś, co opiera się na pod­stawach naukowych. Pamiętaj jednak, że nie ma pewności, na ile ko­rzystnie wpłynie ono na twój mózg lub zapobiegnie pogorszeniu sprawności poznawczych albo chorobie Alzheimera. Jeśli jednak po­budza twój mózg, a nie rujnuje jednocześnie portfela, to może warto je kupić i może będzie to lepsze niż bierne, ogłupiające rozrywki.

Bądź ekstrawetykiem

O to naprawdę dziwny sposób pomiaru twoich sprawności po­znawczych: odpowiedz sobie na pytanie, jak często bywasz na spotkaniach towarzyskich. Raz dziennie? Kilka razy na tydzień? Kil­ka razy w miesiącu? Kilka razy w roku? Raz na rok? Czy masz grono osób, które wspierają cię w trudnych chwilach? Jak liczna jest twoja rodzina i czy masz wielu przyjaciół i znajomych? Takie właśnie pyta­nia naukowcy z Rush University Medical Center zadali 383 mieszkań­com Chicago w podeszłym wieku. Chodziło o określenie stopnia ich zaangażowania towarzyskiego, a następnie sprawdzenie, czy łączy się to w jakiś sposób z ich funkcjonowaniem poznawczym.

Miejmy nadzieję, że jesteś towarzyski, odpowiedź bowiem by­ła jednoznaczna: bogate życie towarzyskie oznaczało ogólnie lepsze sprawności poznawcze. Ludzie, którzy osiągnęli dobre wyniki na te­stach pamięci i myślenia, częściej chodzili do restauracji i na imprezy sportowe, grali w bingo, wyjeżdżali na całodniowe wycieczki, praco­wali jako wolontariusze na rzecz społeczności, odwiedzali krewnych i przyjaciół, uczestniczyli w ceremoniach religijnych, chodzili do klu­bów seniora, klubu gier karcianych, klubu dla weteranów, na różno­rodne spotkania. Mówiąc wprost, byli ekstrawertykami.

Ponadto osoby, które lepiej radziły sobie pod względem umysło­wym, twierdziły, że mają dobre wsparcie ze strony innych – przyja­ciół, na których mogą liczyć, w tym „bliską osobę, na którą można li­czyć, gdy jest się w potrzebie”.

Oczywisty wniosek: kontakty towarzyskie przyczyniają się do lep­szej kondycji mózgu, a angażowanie się w aktywności społeczne zna­cząco poprawia jego funkcjonowanie.

Co robić? Jeśli z natury jesteś ekstrawertykiem – czyli jesteś ak­tywny towarzysko i kontaktujesz się z innymi – nadal tak trzymaj. Jeśli nie, stań się bardziej aktywny. Czy mógłbyś postąpić inaczej, wiedząc, że każde spotkanie towarzyskie i kontakt z innymi zwiększa umiejęt­ności poznawcze, podobnie jak dostarczanie organizmowi antyoksydantów lub ćwiczenia fizyczne? Zapisz się więc do jakiegoś klubu, idź na przyjęcie lub je zorganizuj, idź do kina, na spotkanie z politykiem, zaproś kogoś do siebie na obiad, zapisz się do klubu pływackiego, bry­dżowego, tanecznego, dyskusyjnego. Użyj wyobraźni. „Liczy się każ­dy rodzaj aktywności towarzyskiej lub społecznej” – twierdzi znany naukowiec z Rush University Medical Center.

Unikaj toksyn w otoczeniu

Pomyśl tylko, ile trujących substancji znajdujących się w twoim otoczeniu wdychasz, połykasz i wchłaniasz w ciągu całego życia: zanieczyszczenia w powietrzu, dym, spaliny, pestycydy, środki czysz­czące, aluminium, ołów, bifenyle polichlorowane, żelazo, rtęć. Wiele z nich, na przykład pestycydy i metale, to neurotoksyny, inne z kolei powodują stany zapalne i uszkodzenia oksydacyjne, niszcząc tkankę mózgu.

Eksperci twierdzą, że nieustanny kontakt z toksynami środowisko­wymi może zwiększyć związane z wiekiem ryzyko pogorszenia pamię­ci i demencji. Badanie przeprowadzone niedawno na Duke University dowiodło, że osoby, które w pracy narażone były na kontakt z pesty­cydami, miały o 42 procent wyższe ryzyko zachorowania na Alzhei­mera niż osoby niemające żadnej styczności z toksynami. Według na­ukowców z Banner Health Institute w Arizonie toksyczne substan­cje chemiczne w jeszcze większym stopniu wywołują demencję niż geny. Niedawno poddali oni badaniom tkankę mózgową pobraną od bliźniaków jedno jaj owych – obaj byli inżynierami chemikami, którzy zmarli w wieku siedemdziesięciu kilku lat. Okazało się, że ich móz­gi „nie mogłyby wyglądać bardziej odmiennie”. W mózgu jednego z nich, który w pracy był narażony na częsty kontakt z pestycydami i zmarł po szesnastu latach walki z alzheimerem, stwierdzono licz­ne blaszki i splątki typowe dla tej choroby. Drugi bliźniak, który nie miał do czynienia z toksycznymi chemikaliami, umierając, był spraw­ny umysłowo, a jego mózg nie był uszkodzony.

Wniosek: ponieważ obaj mężczyźni mieli identyczne geny, za sobą tyle samo lat edukacji i prowadzili niezwykle podobny tryb życia, czynnikiem decydującym o tym, że jeden z nich padł ofiarą alzheimera, okazały się pestycydy.

A oto garść innych niepokojących faktów zamieszczonych w rapor­cie z 2008 roku, naukowcy z Greater Boston Physicians for Social Responsibility: ludzie żyjący w wielkich miastach, gdzie zanieczyszczenie jest znaczne, mają więcej takich uszkodzeń mózgu, jakie stwierdza się w chorobie Alzheimera niż osoby z miast, gdzie powietrze jest czystsze. Szczury laboratoryjne, których dieta za­wierała niewielkie ilości aluminium, miały większe deficyty pamię­ciowe spowodowane podeszłym wiekiem. Ogrodnicy i rolnicy, którzy stosowali pestycydy, byli bardziej narażeni na łagodne zaburzenia poznawcze. W grupie tysiąca osób, które miały styczność z różnego rodzaju toksynami środowiskowymi, objawy pogorszenia sprawności poznawczych pojawiały się o dziesięć lat wcześniej, niż można by się spodziewać.

Ten ponury obraz zostaje rozjaśniony przez fascynujące odkry­cie, iż mózg wzmocniony rezerwą poznawczą jest bardziej odporny na uszkodzenia. Jak twierdzi neurolog dr nauk medycznych Margit L. Bleecker z Center for Occupational and Environmental Neurology w Baltimore, spośród pracowników huty, którzy mieli we krwi rów­nie wysoki poziom ołowiu, na testach pamięci, uwagi i koncentracji, niektórzy radzili sobie dwa i pół razy lepiej od innych. Najważniejszy czynnik rozróżniający: mężczyźni mający większą rezerwę poznaw­czą, byli mniej podatni na pogorszenie sprawności intelektualnej wy­wołanej toksycznym ołowiem, na co wskazywały lepsze wyniki z testu czytania.


Co robić? Należy przyznać, iż kwestia czystości środowiska to od­powiedzialność nas wszystkich. Co jednak możesz zrobić dla siebie? Staraj się unikać kontaktu z metalami ciężkimi, pestycydami oraz in­nymi substancjami podejrzewanymi o właściwości neurotoksyczne. Oto kilka zaleceń z University of California w San Francisco: Nie stosuj pestycydów. Do zwalczania gryzoni i owadów stosuj pułapki i przynęty zamiast sprejów, rozpylaczy i bomb. Do sprzątania używaj produktów nietoksycznych. Korzystając z kuchenki mikrofalowej, używaj naczyń szklanych, a nie plastikowych. Pierz ubrania, zamiast czyścić je na sucho lub poproś w pralni, aby czyszczono je na mokro. Im wcześniejszy i dłuższy kontakt z toksynami środowiskowymi, tym większe ryzyko problemów z mózgiem w późniejszym wieku.