Archive for the ‘Inne’ Category

Zdobądż wyzsze wykształcenie

Przyjmijmy, że dwie osoby starsze mają podobne zmiany w mózgu, które mogą prowadzić do alzheimera. Można się założyć, że u tej, która kształciła się dłużej, prawdopodobieństwo faktycznego wystą­pienia objawów będzie niższe. Kolejne już badania dowodzą, że im dłużej się kształciłeś, tym lepiej twój mózg radzi sobie z patologiczny­mi zmianami wywołanymi chorobą Alzheimera.

Jedno z najbardziej doniosłych badań zostało przeprowadzone przez znanego naukowca zajmującego się tą chorobą, dr. nauk me­dycznych Johna C. Morrisa z Washington University School of Me­dicine. Zastosował on tomografię komputerową do sprawdzenia, jak duże są blaszki toksycznego beta-amyloidu, wskazującego na choro­bę Alzheimera, w mózgach żywych osób. Kontrolował również ba­danych pod kątem innych objawów choroby i brał pod uwagę dłu­gość edukacji. Stwierdził, że u osób, w mózgach których były blaszki amyloidu, zaburzenia pamięci były tym mniejsze, im dłużej trwała ich edukacja. Ci, którzy spędzili w szkołach ponad 16 lat, osiągnęli naj­lepsze wyniki na testach sprawności poznawczych; za nimi uplasowa­ły się osoby, które uczyły się 13-16 lat, a na końcu absolwenci gimna­zjów i szkół średnich oraz osoby, które nie ukończyły szkoły.

Wyższe wykształcenie może być nawet ważniejsze niż geny. Bada­nia niemieckie pokazują, że może ono opóźnić wystąpienie alzhei­mera u osób z genem ApoE4. Nawet w przypadku bliźniaków z iden­tycznymi genami ten z nich, który jest lepiej wykształcony, będzie mniej podatny na chorobę.

Istnieje kilka teorii wyjaśniających, dlaczego nieustanne kształ­cenie się uodparnia mózg na zaburzenia umiejętności poznawczych i chorobę Alzheimera. Edukacja na poziomie wyższym sprzyja kon­centracji, skupieniu, czytaniu i innym aktywnościom umysłowym pobudzającym komórki mózgu do tworzenia lepszych połączeń. Być może pozwala ona wykształcić lepsze sposoby radzenia sobie z po­garszaniem się pamięci w miarę upływu lat. Niezależnie jednak od wszystkiego, fakty są następujące: według naukowców osoby z wyż­szym wykształceniem lepiej radzą sobie w przypadku długotrwałego uszkodzenia mózgu, a to łagodzi objawy alzheimera i opóźnia ich po­jawienie się.

Poza tym, dobre wyniki w nauce mogą przyczyniać się do ochrony mózgu. Badanie przeprowadzone na University of California w San Francisco dowiodło, że u osób starszych, które – własnym zdaniem – radziły sobie w szkole poniżej przeciętnej, ryzyko alzheimera było czterokrotnie wyższe niż u osób, które radziły sobie przeciętnie. Jed­nak osoby, które radziły sobie powyżej przeciętnej, nie były chronio­ne lepiej niż te uczące się przeciętnie.

Co robić? Oczywiście, jeśli możesz iść na studia, zrób tak, ponie­waż doświadczenie to wzbogaci twoje życie pod względem zawodo­wym, społecznym, emocjonalnym i intelektualnym. Ochrona przed alzheimerem będzie dodatkową korzyścią. A jeśli nie miałeś możliwo­ści kształcić się za młodu, pomyśl o kursach dla dorosłych, dokształcaj się lub znajdź sobie rozrywki intelektualne. Wszystkie te czynniki mogą zwiększyć twoją rezer­wę poznawczą, a zatem i odporność na alzheimera.

Zachowaj spokój i optymistyczne nastawienie do życia

Łatwo się denerwujesz, czy jesteś raczej spokojny i zrelaksowa­ny? Wstydliwy i niespokojny czy też przyjacielski i towarzyski? Chwiejny emocjonalnie i nerwowy czy entuzjastyczny i rzadko smut­ny? Jesteś optymistą, czy pesymistą? Prawdopodobnie już się domy­ślasz, które cechy osobowości są lepsze dla twojego mózgu.

Owszem, osoby, pozytywnie nastawione do życia, otwarte, bez­problemowe i zrelaksowane są – mimo upływu czasu – mniej podatne na zaburzenia pamięci i demencję. Prawdę mówiąc, w pewnym bada­niu, w którym udział wzięło ponad pięćset osób w podeszłym wieku, a przeprowadzonym w Karolinska Institute w Szwecji, stwierdzono, że radośni ekstrawertycy mają o 50 procent niższe ryzyko zachorowa­nia na alzheimera niż wiecznie zmartwieni pesymiści.
Doktor Robert S. Wilson i jego współpracownicy z Rush University Medical Center w Chicago sformułowali podobne charakterolo­giczne prognostyki demencji po przeprowadzonym długotrwałym badaniu Religious Orders Study, w którym udział wzięli mężczyźni i kobiety w podeszłym wieku. Ci z katolickich kapłanów, którzy byli bardzo podatni na nieustanne zamartwianie się i negatywne emocje, mieli dwukrotnie wyższe ryzyko wystąpienia alzheimera niż ci, którzy byli mało podatni. Najbardziej uderzające było to, że pamięć epizo­dyczna – zdolność przypominania sobie listy słów lub szczegółów jakiejś historii – pogarszała się dziesięć razy szybciej u tych, którzy mieli skłonność do zamartwiania się, niż u tych, którzy nie przejmowali się zbytnio problemami.

Co więcej, naukowcy odkryli, że chroniczne zamartwianie się (w psychologii określane jako neurotyczność) pozwala również prze­widzieć, u kogo rozwiną się łagodne zaburzenia poznawcze – faza przejściowa pomiędzy zdrowiem a demencją. Osoby skłonne do za­martwiania się o 40 procent częściej wchodzą w szarą strefę zaburzeń poznawczych niż osoby nieposiadające tej cechy charakteru.

Szczególnie intrygujący jest fakt, że osoby ze skłonnością do za­martwiania się i wyższym ryzykiem choroby Alzheimera nie miały charakterystycznych dla tej choroby blaszek beta-amyloidu i spląt­ków. Nadal zatem pozostaje tajemnicą, twierdzi dr nauk medycznych David Bennet z Rush University, współautor badania, w jaki sposób zły stan psychiczny sprawia, że dana osoba staje się bardziej podat­na na pogorszenie pamięci i objawy alzheimera. Odnotowuje on, iż 90 procent osób z klinicznymi objawami alzheimera ma również cha­rakterystyczne dla tej choroby poważne uszkodzenia mózgu, ale nie dotyczy to osób zamartwiających się. Według niego, w grę wchodzi też jakiś inny, niewykryty jeszcze czynnik.

Co robić? Choć Wilson zauważa, że cechy osobowości raczej nie zmieniają się w ciągu życia, pomocne być może okaże się uświado­mienie sobie, iż marudzenie, zamartwianie się drobiazgami, ciągłe ze­stresowanie i zły nastrój mogą szkodzić starzejącemu się mózgowi. Staraj się więc nie przejmować błahostkami. Zachowaj optymizm. Zacznij medytować lub znajdź inne sposoby na wyciszenie się. Bądź też aktywny fizycznie. Jak wykazało niedawno przeprowadzone ba­danie w Szkocji, choćby dwadzieścia minut aktywności tygodniowo, jakiegokolwiek zresztą rodzaju – w tym sportów, zajęć domowych, ogrodnictwa czy spaceru – zmniejsza już stres i niepokój. Im bardziej aktywni fizycznie byli uczestnicy tego badania, tym mniej się martwi­li. Najskuteczniejsze okazało się uprawianie sportów, które zmniejsza­ło ryzyko o 33 procent.

Jeśli nieustannie masz zły nastrój, porozmawiaj z lekarzem o stoso­waniu antydepresantów lub innych leków oraz podjęciu psychotera­pii. Według Wilsona mogą one zapobiec lub złagodzić problemy po­znawcze wynikające ze stresu lub depresji.

Bądż sumienny

Sumienność to cecha osób, które potrafią sobie narzucić dyscypli­nę, dążą do zrealizowania celu, są skrupulatne, wytrwałe, rzetelne, pracowite, staranne, wymagające i zwracają uwagę na szczegóły. Jeśli słowa te opisują ciebie, bądź pewien, że masz niższe ryzyko zachoro­wania na alzheimera niż osoby o cechach przeciwnych.

W rzeczywistości naukowcy z Rush University Medical Center w Chicago odkryli, że mężczyźni i kobiety w starszym wieku, którzy osiągnęli bardzo dobre wyniki na testach określających ich sumien­ność mieli o połowę mniejsze ryzyko wystąpienia alzheimera dwana­ście lat później niż ci, którzy mieli gorsze wyniki. U najbardziej su­miennych mniejsze było również prawdopodobieństwo wystąpienia łagodnego pogorszenia sprawności poznawczych, które poprzedza początek alzheimera. Cecha sumienności nie miała jednak wpływu na oznaki patologii w mózgu, takie jak obecność blaszek i splątków.

Co sprawia, że twoja sumienność zwalcza alzheimera? Oto tyl­ko dwie wybrane teorie: sumienność sprzyja osiągnięciom i sukce­som w sferze kontaktów społecznych, wykształcenia, warunków pra­cy, a wiemy, że te czynniki wzmacniają odporność na alzheimera. Osoby sumienne są również bardziej wytrzymałe i lepiej radzą sobie z trudnościami życiowymi, być może zatem zręczniej unikają kłopo­tów i chronicznego stresu, które z kolei zwiększają ryzyko demencji na starość.

Co robić? Ciesz się, jeśli jesteś sumienny. Pielęgnuj w sobie od­powiedzialność, uczciwość i pracowitość, aby twój mózg był bardziej odporny na alzheimera. To prawda, że wiele sumiennych osób choru­je na alzheimera, ale zdecydowanie w późniejszym wieku niż ludzie mniej sumienni.

 

Stwórz ,,rezerwę poznawczą”

Jeśli przez całe życie nieustannie dostarczasz mózgowi interesują­cych bodźców, możesz nawet nie zauważyć, że pojawiły się pierw­sze oznaki alzheimera. Może się zdarzyć, że dłużej będziesz ignoro­wać objawy choroby i będziesz się zachowywać tak, jakby ich nie było albo nie miały znaczenia. I to bez względu na fakt, że badanie tomograficzne wykaże, iż twój mózg to wysypisko blaszek, splątków i in­nych śmieci.

Istnieje pojęcie „rezerwa poznawcza”, badana przez uznanych neu­rologów choćby z Columbia University w Nowym Jorku oraz Rush University Medical Center w Chicago. Wyjaśnia ono irracjonalny fakt, że mózg upośledzony przez chorobę Alzheimera zostanie jak­by pokonany przez „rezerwy” zgromadzone w ciągu całego życia. Re­zerwy te, to rzeczy takie jak wykształcenie, małżeństwo, kontakty to­warzyskie, stymulująca praca, umiejętności językowe oraz mnóstwo przyjemnych czynności – czyli doświadczenia życiowe, które pozwo­lą ci zachowywać się normalnie z punktu widzenia umiejętności poznawczych, mimo że twój mózg nie jest zdrowy.

Liczba osób, które żyją normalnie, choć alzheimer zniszczył ich mózgi, i nie wykazują objawów tego zniszczenia, jest naprawdę zdu­miewająca. Jak twierdzą naukowcy brytyjscy aż do 25 procent star­szych osób ze stwierdzoną patologią nie wykazuje jej podczas testów sprawności poznawczych. Badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych dowodzą, że u jednej trzeciej osób w podeszłym wieku, zachowujących się normalnie i nie wykazujących objawów demencji, w rzeczywistości stwierdza się takie uszkodzenia mózgu, które uza­sadniają zdiagnozowanie choroby Alzheimera.

Co zdumiewające, często badania tomograficzne mózgu pacjen­ta ujawniają dużą ilość toksycznego beta-amyloidu, a mimo to osoba badana nie przejawia żadnych oznak upośledzenia umiejętności po­znawczych lub oznaki te są ledwie nieznaczne. Specjaliści przypisują to dużej rezerwie poznawczej u danej osoby, dzięki czemu pokonuje ona patologię.

Rezerwę poznawczą zaczynamy tworzyć w dzieciństwie, a proces ten trwa całe życie. Jak objaśnia dr Yaakov Stern z Columbia Universi- ty College of Physicians and Surgeons, autorytet z dziedziny rezerwy poznawczej, stanowi ona mieszankę wszystkich doświadczeń życio­wych. Wszystkie te stymulujące bodźce, które przez lata zapewniasz swojemu mózgowi, kumulują się, a nawet wzajemnie zwiększają swo­ją skuteczność. Zatem rezerwa poznawcza nie jest stała lub niezmien­na, możesz ją powiększać i wzmacniać na każdym etapie życia.

Wydaje się też, że nigdy jej nie tracimy. Doktor Stern odkrył, iż u osób w wieku podeszłym, które angażowały się w wiele różnorod­nych czynności, intelektualnych (czytanie, gry, uczestnictwo w róż­nych zajęciach) lub towarzyskich (odwiedzanie przyjaciół i krew­nych), ryzyko demencji było o 38 procent niższe niż osób mniej aktywnych umysłowo i społecznie. Po przeanalizowaniu wyników dwudziestu dwóch badań na ten temat, australijscy naukowcy wysnu­li wniosek, iż duża rezerwa poznawcza zmniejsza ryzyko alzheimera o 46 procent, czyli niemal o połowę!

Jak to działa? Naukowcy spekulują, iż mózg z większą rezerwą po­znawczą jest sprawniejszy. Podczas jednego z badań powiązano lepsze krążenie krwi w mózgu z większą rezerwą poznawczą. Ponadto, być może u osób mających większą rezerwę poznawczą wykształciły się dodatkowe ścieżki neuronowe, które kompensują uszkodzenia móz­gu. Przykładowo, osoby starsze przetwarzając informacje, aktywują więcej obszarów mózgu, niż osoby młodsze. Ludzie z większą rezer­wą poznawczą mają też większe neurony, a ich mózgi w miarę starze­nia w mniejszym stopniu się kurczą.

 

Co robić? Przez całe życie znajduj zajęcia dla swego mózgu. Na­wet jeśli choroba Alzheimera cię zaatakuje, większa rezerwa poznaw­cza może sprawić, że poradzisz sobie z uszkodzeniami i odsuniesz w czasie – nawet o lata albo na całe życie – objawy tej choroby.