Archive for the ‘Zdrowie’ Category

Dbaj o prawidłowy poziom homocyteiny

Wysoki poziom aminokwasu o nazwie homocysteina związany jest zazwyczaj z chorobami serca. Wiele badań potwierdza, że jest również prognostykiem utraty pamięci, udaru, demencji i choro­by Alzheimera wywołanych podeszłym wiekiem.

Wraz ze wzrostem poziomu homocysteiny wzrasta prawdopodo­bieństwo demencji, jak wskazują analizy dużego badania o nazwie Framingham Heart Study. U osób starszych, które miały wysoki po­ziom homocysteiny – wyższy niż 14 mikromoli na litr (mol/L) – ry­zyko alzheimera było niemal dwukrotnie wyższe.

W szwedzkim badaniu przeprowadzonym niedawno na University of Gothenburg, kobiety w średnim wieku, które miały najwyższy poziom homocysteiny, dwadzieścia do trzydziestu lat później nara­żone były na trzykrotnie wyższe ryzyko udaru oraz ponad dwukrot­nie wyższe ryzyko zachorowania na alzheimera niż kobiety, które miały bardzo niski jej poziom. Jak twierdzą naukowcy z University of Michigan, wysoki poziom homocysteiny zwiększa również o 240 procent prawdopodobieństwo zaburzeń poznawczych, wywołanych podeszłym wiekiem, które poprzedzają demencję. Naukowcy z University of Maine odkryli z kolei, że wysoki poziom homocysteiny oraz jednoczesne posiadanie genu ApoE4 upośledzają funkcje poznaw­cze w większym stopniu niż każdy z tych czynników osobno. Mówiąc krótko, homocysteina zwiększa ryzyko związane z posiadaniem złych genów, zatem dla osób mających gen ApoE4 szczególnie ważne jest kontrolowanie jej poziomu.

Nie jest jasne, w jaki sposób homocysteina może powodować uszkodzenie mózgu, ale opierając się na badaniach przeprowadzo­nych na zwierzętach, naukowcy twierdzą, że wysoki jej poziom po­woduje odkładanie się toksycznego beta-amyloidu i białka tau w komórkach mózgowych, a te dwie substancje są charakterystyczne dla choroby Alzheimera.

A teraz dobra wiadomość: dość łatwo jest obniżyć poziom ho­mocysteiny. Osoby mające taki problem zazwyczaj cierpią na niedo­bór witamin z grupy B. Uderzające jest to, iż w badaniu Framingham Heart Study osoby z najniższym poziomem witamin z grupy B sześciokrotnie częściej niż osoby z wysokim jej poziomem miały także wysoki poziom homocysteiny. Wynika z tego, że przyjmowanie wi­taminy B może zmniejszyć poziom homocysteiny, a więc i ryzyko pogorszenia funkcji poznawczych oraz zachorowania na alzheimera, ale wciąż nie udowodniono jeszcze, czy samo obniżenie poziomu homocysteiny chroni przed demencją. Niezależnie od tego, wysoki jej poziom oznacza zagrożenie dla funkcji poznawczych, a utrzymywa­nie go w normie wydaje się bardo sensowne z punktu widzenia profi­laktyki.

Co robić? Poproś lekarza o wykonanie prostych, niedrogich ba­dań, które pozwolą zmierzyć poziom homocysteiny. Często wykonu­je się je wraz z badaniami na poziom cholesterolu; za normę uznaje się poziom od 5 do 15 mol/L.

Badania jednak sugerują, że o wiele bezpieczniejszy jest niski po­ziom. Aby go obniżyć i uzupełnić niedobory niżej wymienionych witamin, w przypadku większości osób starszych zazwyczaj wystar­czy codziennie przyjmować trzy witaminy z grupy B – kwas foliowy (800 mcg), B12 (1000 mcg) i B6 (25 mg).

Bądź dobry dla swojego serca

To, co dobrego robisz dla swojego serca, znajduje odzwierciedle­nie w mózgu. Naukowcy wiedzą już, że to, co niszczy twoje na­czynia krwionośne i serce, niszczy także twój mózg.

Australijscy naukowcy twierdzą, że te same szkodliwe tłuszcze na­sycone, które zatykają tętnice, osłabiają też barierę mózg-krew i po­zwalają zagnieździć się w komórkach mózgowych beta-amyloidowi wywołującemu chorobę Alzheimera. Blaszki powstające w tętnicach szyjnych sygnalizują szybsze pogarszanie się umiejętności poznaw­czych i demencję, ostrzegają naukowcy z University of Maryland. Jeśli cierpisz na chorobę tętnic obwodowych (PAD), ryzyko alzhei­mera wzrasta. Migotanie przedsionków, zaburzenie rytmu serca oraz choroba tętnic mózgowych podwyższają ryzyko udaru. Samo migota­nie przedsionków podwaja ryzyko zachorowania na alzheimera oraz potraja ryzyko otępienia naczyniowego. Upośledzenie krążenia krwi i zakrzepy niszczą zarówno mięsień sercowy, jak i masę mózgu. Sil­ne stany zapalne tętnic, nadciśnienie, wysoki poziom homocysteiny, wysoki poziom cholesterolu LDL (złego) oraz niski HDL (dobrego) zwiększają ryzyko chorób serca i demencji. Siedzący tryb życia jest szkodliwy zarówno dla serca, jak i mózgu, podobnie jak zbyt duży ob­wód talii. I tak dalej, i tak dalej…

Oczywisty wniosek: dbaj o serce, jeśli chcesz starzeć się, zacho­wując dobrą pamięć. Neurolog dr nauk medycznych Charles DeCarli z University of California School of Medicine w Davis twierdzi, że wszystko to, co sprzyja zdrowemu sercu, może mieć jeszcze większe znaczenie dla mózgu. „Niektóre uszkodzenia serca można leczyć operacyjnie, ale uszkodzeń mózgu już nie” – podkreśla. „Utraconej pa­mięci nie da się odzyskać”.

Doktor nauk medycznych Jack de la Torre z Center for Alzheimer’s Research przy Banner Sun Health Research Institute w Arizonie su­geruje, iż wszystkie zdrowe osoby dorosłe w średnim wieku powin­ny poddawać się trzem prostym, nieinwazyjnym badaniom – badaniu ultrasonograficznemu tętnic szyjnych, echokardiogramowi i badaniu wskaźnika kostka-ramię – które pozwalają wykryć czynniki ryzyka choroby Alzheimera związane z sercem i leczyć je, zanim wystąpią ob­jawy dotyczące sprawności poznawczych. Już samo to, jego zdaniem, może zapobiec niezliczonym przypadkom pogorszenia sprawności poznawczych, demencji i choroby Alzheimera lub opóźnić ich po­czątek.

Co robić? Regularnie poddawaj się dokładnym badaniom ser­ca i naczyń krwionośnych. Dowiedz się więcej o badaniach krwi na poziom cholesterolu HDL i LDL, badaj poziom homocysteiny i biał­ka C-reaktywnego (CPR), ponieważ są to markery stanu zapalnego. Dowiedz się o czynniki ApoE, aby sprawdzić, czy masz genetyczne skłonności do choroby Alzheimera. Zastosuj się do rady doktora de la Torre i wykonaj dodatkowe badania: badanie ultrasonograficzne Dopplera w celu wykrycia niedrożności w przewężeniach upośledza­jących krążenie krwi; badanie wskaźnika kostka-ramię w celu wykry­cia choroby tętnic obwodowych; oraz echokardiogram, aby wykryć zaburzenia, które mogą upośledzać dopływ krwi do mózgu. Ruszaj się, stosuj dietę zarówno śródziemnomorską, jak i tę o niskim indeksie glikemicznym, a w razie koniecz­ności zażywaj leki na serce. Sprawniejszy mózg to dodatkowa korzyść wynikająca z dbałości o serce.

Unikaj urazów głowy

To oczywiste, że silne uderzenie w głowę podczas wypadku samochodowego czy na skutek upadku może poważnie uszkodzić mózg. Zaskakująca jest jednak informacja, że podobny skutek mogą mieć także lekkie uderzenia, które w miarę upływu czasu przyspiesza­ją początek alzheimera.

Oto zaskakujący przykład: jak wykazało badanie przeprowadzo­ne niedawno na University of Michigan, byli gracze National Football League w wieku pomiędzy trzydzieści a czterdzieści dziewięć lat ma­ją dziewiętnastokrotnie wyższy wskaźnik zachorowań na alzheimera i podobne choroby związane z pamięcią niż inni mężczyźni w tym samym wieku. U byłych graczy w wieku powyżej pięćdziesięciu lat wskaźnik jest pięciokrotnie wyższy niż średnia krajowa.

Niektórzy specjaliści alarmują, że to tylko wierzchołek góry lodo­wej. Niepokoją ich długotrwałe skutki wielokrotnych urazów mózgu u młodych sportowców. W szkołach średnich u zawodników grają­cych w football amerykański w ciągu jednego sezonu stwierdza się 40 tysięcy przypadków wstrząsu mózgu. Lekarze z Boston University wykryli u osiemnastoletniego gracza w football, który wielokrot­nie doznał wstrząsu mózgu, postępującą zwyrodnieniową chorobę mózgu. Jeden z ekspertów twierdzi, że wystarczą trzy wstrząśnienia mózgu, aby doszło do jego urazu.

Zawodowi bokserzy z kolei mogą skończyć z objawami niedo­władu umysłowego. Według naukowców ze Szwecji bokserzy amato­rzy, choć noszą podczas walk ochronne kaski i rzadko są nokautowa­ni, doznają uszkodzeń mózgu, które są prognostykiem pogorszenia sprawności poznawczych. W tej sytuacji można założyć, że zagrożeni są także hokeiści, piłkarze, zapaśnicy, rugbiści i wszyscy uprawiający sporty kontaktowe.

A jednak to, co jest absolutnie oczywiste dla naukowców zajmu­jących się mózgiem, nie jest powszechnie wiadome. Jak ostrzega dr nauk medycznych Samuel Gandy, profesor z Mount Sinai School of Medicine, badający chorobę Alzheimera: liczne wstrząsy móz­gu drastycznie zwiększają ryzyko uszkodzeń neurologicznych w póź­niejszym wieku.

Jednak podatność na alzheimera zwiększyć może uderzenie w gło­wę bez względu na wiek. Analiza przeprowadzona na Columbia University wykazała, że choroba Alzheimera niemal czterokrotnie czę­ściej występuje u osób w podeszłym wieku, które doznały jakiegoś urazu mózgu. Starsze osoby, które na skutek przypadkowego upadku doznały poważnego urazu głowy, ponad dwukrotnie częściej narażo­ne były na pogorszenie się pięć lat później sprawności poznawczych i demencję, jak dowiodło pewne badanie fińskie.

Kolejna kwestia, która budzi niepokój, to fakt, że ludzie mający gen ApoE4 są szczególnie narażeni na demencję w wyniku urazu mózgu. Ryzyko jest na tyle wysokie, że pewien specjalista zasugero­wał badania przesiewowe dla sportowców w kierunku wykrycia tego genu. Chodzi o to, aby wskazać osoby najbardziej podatne, dzięki cze­mu będą miały one możliwość zdecydować, czy chcą narażać się na długotrwałe konsekwencje neurologiczne, jakie związane są ze spor­tami kontaktowymi.


Co robić? Wszystko, co tylko się da, aby chronić mózg. Zapinaj pasy, jadąc samochodem. Zawsze noś kask, gdy uprawiasz ryzykow­ny sport, oraz kiedy jedziesz na rowerze, motocyklu lub motorowe­rze. Nie zapewni ci to stuprocentowej ochrony, ale może zmniejszyć uszkodzenie mózgu na skutek upadku. Urządź mieszkanie tak, aby zmniejszyć ryzyko upadku. Zachowaj szczególną ostrożność, jeśli je­steś nosicielem genu ApoE4. Pamiętaj, że dzisiejsze drobne uderzenia po la­tach mogą przerodzić się w poważną demencję.

Podnieś poziom dobrego cholesterolu HDL

Dobrze wiadomo, że wysoki poziom dobrego cholesterolu HDL (lipoproteiny o wysokiej gęstości) we krwi chroni przed choro­bami serca. Badanie przeprowadzone niedawno przez Inserm, fran­cuski odpowiednik amerykańskiej instytucji National Institutes of Health, w którym udział wzięło 3673 osób, jasno pokazuje, że HDL może także chronić mózg.

Doktor Archana Singh-Manoux i jej współpracownicy porównali całkowity poziom cholesterolu, poziom cholesterolu HDL oraz trój- glicerydów we krwi z wynikami testu pamięci uczestników (średnia wieku wynosiła pięćdziesiąt pięć lat) na początku badania i sześć lat później. W ciągu tego czasu u osób z niskim poziomem cholestero­lu HDL (poniżej 40 mg/dL) deficyty pamięciowe wystąpiły 27-53 procent szybciej niż u osób z wysokim poziomem HDL (powyżej 6o mg/dL). Ponadto pamięć krótkoterminowa pogarszała się o 60 pro­cent szybciej u osób z niskim poziomem HDL; utrata pamięci krótko­terminowej to jeden z wczesnych objawów alzheimera.

Nie jest jasne, dlaczego wyższy poziom HDL pomaga dłużej za­chować pamięć. Naukowcy przypuszczają, że może blokować powsta­wanie toksycznego beta-amyloidu, lepkiej substancji, która niszczy komórki mózgu lub/i może mieć działanie przeciwzapalne i anty- oksydacyjne, dzięki czemu zmniejsza uszkodzenia mózgu. Niektó­rzy badacze łączą wysoki poziom cholesterolu HDL z ogólnie lepszą sprawnością poznawczą, życiem wolnym od demencji i długowiecz­nością. Jego wysoki poziom zmniejsza także prawdopodobieństwo udaru, a jeśli już doznasz lekkiego lub umiarkowanego, to zwiększa szanse na pełne wyzdrowienie.

Wysoki poziom HDL szczególnie korzystnie działa u kobiet w wieku zarówno poniżej, jak i powyżej sześćdziesięciu pięciu lat, jak wykazało duże badanie szwedzko-amerykańskie. Kobiety te miały lepsze umiejętności werbalne, które z wiekiem ulegały w mniejszym stopniu pogorszeniu niż w przypadku kobiet z niskim poziomem HDL. Co ciekawe, kobiety z niższym poziomem trój glicerydów, czyli innym rodzajem tłuszczu we krwi, i to bez względu na wiek, znacząco lepiej radziły sobie z testach sprawności werbalnej i pamięciowej niż kobiety z wysokim ich poziomem.

Co robić? Cholesterol HDL w bardzo dużym stopniu zależy od genów, ale powinieneś starać się podnieść jego poziom, zwłaszcza je­śli wynosi on poniżej 40 mg/Dl; mężczyźni zazwyczaj mają niższy poziom HDL niż kobiety. Specjaliści z Harvardu zalecają następują­ce sposoby podniesienia jego poziomu: ćwiczenia fizyczne, spożywa­nie umiarkowanych ilości alkoholu, utrata wagi, unikanie tłuszczów trans, które obniżają poziom HDL, jedzenie orzechów, stosowanie diety DASH lub śródziemnomorskiej. Dobrze jest również uważać z piciem coli. W dużym norweskim badaniu dowiedziono, że im wię­cej coli, także dietetycznej, piły osoby w różnym wieku, tym niższy miały poziom HDL. Ogranicz też spożycie cukru. Jak twierdzą na­ukowcy z Emory University: nadmiar cukru, zwłaszcza w produktach przetworzonych, może obniżyć poziom dobrego HDL.


Zapytaj także lekarza o wysokie dawki niacyny, znanej z tego, że podwyższa poziom HDL. Od 1000 do 2000 mg dziennie może zwięk­szyć poziom HDL o 20-30 procent. Niacynę niekiedy przepisuje się wraz ze statyną lub miesza się je, aby obniżyć poziom LDL, a zwięk­szyć poziom HDL. Ważne – nie ryzykuj i nie zażywaj wysokich dawek niacyny bez nadzoru lekarskiego. Może ona powodować chwilowe, ale nieznośne czerwienienie się i mieć długotrwałe skutki uboczne, w tym ataki podagry, podniesienie poziomu cukru we krwi oraz do­prowadzić do uszkodzenia wątroby i mięśni.

Przyjmuj kwaas foliowy

A co by było, gdybyś mógł zażyć pigułkę, która sprawi, że twoja pogarszająca się na skutek starości pamięć wróci do stanu sprzed pięciu lat? To znaczy, że w wieku sześćdziesięciu lat twoja pamięć by­łaby tak ostra, jak gdybyś miał pięćdziesiąt pięć lat. To nie mrzon­ka. Właśnie dokładnie tak stało się W badaniu przeprowadzonym w Holandii, kiedy grupa osób w wieku od pięćdziesięciu do siedem­dziesięciu lat codziennie przez trzy lata przyjmowała albo 800 mcg kwasu foliowego (witaminy z grupy B), albo placebo (tabletkę zawie­rającą cukier). Ci, którzy przyjmowali kwas foliowy, uzyskali znaczą­co wyższe wyniki na teście funkcjonowania poznawczego niż oso­by, które przyjmowały placebo. Prawdę mówiąc, pamięć osób przyj­mujących kwas foliowy była taka, jak pamięć osób młodszych o 5,4 lat, a ich zdolność przetwarzania informacji dorównywała zdolności osób młodszych o dwa lata.

Z kolei sprawność umysłowa osób zażywających placebo pogor­szyła się zgodnie z oczekiwaniami. To podwójnie ślepe kontrolowa­ne badanie o „złotych standardach”, w którym udział wzięło 818 ko­biet i mężczyzn, zostało docenione jako pierwsze, które wykazało, że kwas foliowy spowalnia pogorszenie sprawności poznawczych wywo­łane starzeniem się, a możliwe, że opóźnia także zachorowania na alz­heimera.

Także inne badania pozwalają wyciągnąć takie same wnioski. Cho­rzy na alzheimera zazwyczaj mają niższy poziom kwasu foliowego. Duże badanie przeprowadzone na University of California w Irvine wykazało, że przyjmowanie zaledwie 400 mcg kwasu foliowego dzien­nie zmniejszyło ryzyko alzheimera o 55 procent u osób po sześćdziesiątce. Podawanie kwasu foliowego starym zwierzętom zredukowało wywołane wiekiem uszkodzenia w ich mózgach i zwiększyło zdolność regeneracji tkanki mózgowej, jak informuje dr Mark Mattson z Na­tional Institute on Aging. Oto jego teoria: wysoki poziom kwasu fo­liowego obniża poziom homocysteiny, substancji znajdującej się we krwi, która uszkadza DNA komórek mózgowych. Co jeszcze ciekaw­sze, naukowcy włoscy odkryli, że osoby z łagodnymi zaburzeniami poznawczymi, które miały również wysoki poziom kwasu foliowego we krwi, miały o 44 procent niższe ryzyko zachorowania na demencję niż osoby, które miały niski poziom kwasu foliowego.

Co robić? Kiedy istnieje możliwość cofnięcia zegara o pięć lat i za­pobieżenia spodziewanemu pogorszeniu pamięci, całkiem rozsądna jest decyzja o przyjmowaniu kwasu foliowego. Ale kilka zastrzeżeń: Upewnij się, że nie masz niedoboru witaminy B12; wysoki poziom kwasu foliowego i niski poziom witaminy B12 to niebezpieczne połą­czenie i może nawet przyspieszyć pogorszenie sprawności poznaw­czych. Ponadto jeśli cierpisz na choroby serca lub cukrzycę, skonsul­tuj się z lekarzem, zanim zaczniesz przyjmować wysokie dawki kwasu foliowego. Istnieją bowiem doniesienia o nasileniu się problemów z nerkami, o zawałach i ryzyku zgonu w przypadku osób z choroba­mi przewlekłymi, które przyjmowały wysokie dawki kwasu foliowego – do 2500 mcg dziennie. Nie przekraczaj więc dawki 800 mcg dzien­nie, chyba że lekarz zaleci inaczej. Taka dawka zazwyczaj wystarczy, aby skutecznie obniżyć poziom homocysteiny, który łączy się z cho­robą Alzheimera. Jeśli masz wątpliwości lub problemy zdrowotne, zasięgnij porady specjalisty w celu ustalenia wysokości dawki kwasu foliowego.

Kontroluj wzrok

Gdy mimo upływu lat zachowujesz doskonały lub przynajmniej dobry wzrok, ryzyko wystąpienia demencji spada aż o 63 pro­cent. Jeśli masz słaby wzrok, to sam fakt, że przynajmniej raz w roku pójdziesz do okulisty na badanie i podejmiesz ewentualne leczenie, zmniejsza ryzyko demencji o 64 procent. Z drugiej strony, jeśli masz słaby wzrok i nie chodzisz do okulisty, ryzyko zachorowania na alzhe­imera wzrasta aż o 95 procent! Takiego odkrycia dokonano, przepro­wadzając badanie na University of Michigan Health System.

Co zaskakujące, jak twierdzi naukowiec dr Mary A.M. Rogers, jeśli na starość mamy słaby wzrok i nie leczymy go, jest to nie tylko objaw demencji, ale i ważny jej prognostyk, w szczególności w od­niesieniu do choroby Alzheimera. Stąd też leczenie problemów ze wzrokiem może być działaniem zapobiegającym demencji i pogorsze­niu umiejętności poznawczych. Doktor Rogers odkryła, iż z każdym badaniem lub zabiegiem, takim jak usunięcie katarakty, leczenie cho­rób siatkówki lub jaskry, prawdopodobieństwo demencji obniżało się o 8 procent. W innym badaniu stwierdzono, że po operacji katarakty pamięć i zdolność uczenia się znacząco się poprawiały.

Nie wiadomo dokładnie, w jaki sposób problemy ze wzrokiem sprzyjają demencji, ale naukowcy twierdzą, że to logiczne – sła­by wzrok utrudnia przecież uczestniczenie w aktywnościach fizycz­nych, umysłowych, takich jak czytanie albo ćwiczenia fizyczne oraz towarzyskich, a takie właśnie czynności opóźniają chorobę Alzhei­mera i pogarszanie się funkcji poznawczych. Ponadto niektóre cho­roby oczu związane są bezpośrednio z uszkodzeniami powodowany­mi przez alzheimera. Na przykład, beta-amyloid, taki jak w blaszkach znajdujących się w mózgu, może przyjąć postać nietypowej katarak­ty, twierdzą naukowcy z Harvard Medical School. Z kolei naukowcy brytyjscy z University College London odkryli, że zakres śmierci ko­mórek w siatkówce odzwierciedla zakres śmierci komórek w mózgu: komórki zaczynają umierać dziesięć do dwudziestu lat przed wystąpieniem objawów alzheimera.

Chorzy na alzheimera trzykrotnie częściej chorują na jaskrę, będą­cą główną przyczyną ślepoty na całym świecie. Jak twierdzi dr Francesca Cordeiro z University College London, prawdopodobnym wy­jaśnieniem jest fakt, że beta-amyloid uszkadza nerw wzrokowy po­dobnie jak komórki mózgu. Dodaje ona: „Nie oznacza to jednak, że każdy, kto choruje na alzheimera, będzie mieć jaskrę lub na odwrót”. Żadna z tych chorób nie jest uznawana za przyczynę drugiej, ale obu towarzyszą podobne nieprawidłowości.

Szwajcarscy okuliści niedawno odkryli, że wielu pacjentów w star­szym wieku, którzy twierdzą, że mają problemy ze wzrokiem, w rze­czywistości ma na myśli: „Widzę, ale nie potrafię już czytać ani pisać”. To oznaka wzrokowej odmiany alzheimera, która nierzadko poprze­dza problemy z pamięcią.

Najważniejsze: objawy alzheimera często znajdują odzwierciedle­nie w stanie wzroku, a lekarze coraz częściej badają pacjentów pod kątem zaburzeń wzroku, które mogą wskazywać na początki choroby Alzheimera.

Co robić? Pamiętaj, że oczy odzwierciedlają funkcjonowanie mózgu, jednocześnie na niego wpływając – szczególnie, gdy się sta­rzejesz. Zareaguj więc natychmiast, jeśli masz słaby wzrok. Często można go poprawić w istotny sposób, zmniejszając ryzyko demencji. Jeśli to możliwe, badaj wzrok raz w roku. Lekarz okulista może prze­badać cię w kierunku wczesnych oznak demencji. Jeśli czytanie i pisa­nie sprawiają ci trudność, i to pomimo noszenia szkieł korekcyjnych, najpierw idź do okulisty, a w razie konieczności umów się też na wi­zytę do neurologa. Chodzi o to, by jak najwcześniej rozpoznać źródło problemów ze wzrokiem i podjąć stosowne leczenie.

Dowiedz się więcej o estrogenie

Kobiety to 68 procent pacjentów chorych na alzheimera. Dlaczego chorują częściej niż mężczyźni? Jedno z możliwych wyjaśnień to fakt, że po prostu dłużej żyją. Ale to prawdopodobnie nie wszyst­ko. Alzheimer być może częściej atakuje kobiety, ponieważ w wieku średnim (zazwyczaj około pięćdziesiątego pierwszego roku życia) tra­cą one ochronę, jaką daje im hormon o nazwie estrogen.

Sprytnym rozwiązaniem może być stosowanie estrogenowej tera­pii zastępczej. Tak właśnie rutynowo postępowano aż do 2002 roku, kiedy to duże badanie  przeprowa­dzone przez National Institutes of Health wykazało, iż u kobiet, które zaczęły przyjmować estrogen po sześćdziesiątym piątym roku życia, częściej stwierdzano problemy z sercem, udary, raka piersi oraz demencję. Była to tak zaskakująca informacja, że miliony kobiet nagle odrzuciły tabletki hormonalne.
Według dr. nauk medycznych S. Mitchell Harman z Kronos Longevity Research Institute w Phoenix rezygnacja z estrogenu może mieć jednak tragiczne konsekwencje. Podkreśla on, iż zdecydowana większość dowodów świadczy o korzystnym wpływie estrogenu na starzejący się mózg. Pobudza on między innymi, rozwój nowych neu­ronów, wzmacnia dendryty i synapsy, które odgrywają kluczową rolę w przesyłaniu informacji, podnosi poziom neuroprzekaźników wpły­wających na pamięć i nastrój oraz poprawia krążenie krwi w mózgu.

Estrogen najwyraźniej chroni neurony, a nagły spadek jego po­ziomu w okresie menopauzy jest „w dużej mierze odpowiedzialny za szybsze pogarszanie się sprawności poznawczych u kobiet na skutek starzenia się” – twierdzi Harman. Naukowiec prowadzi duże badanie sponsorowane przez National Institutes of Health i bada wpływ estro­genu na kobiety młodsze, dopiero wchodzące w okres menopauzalny. Powołuje się na kilkanaście badań wykazujących, iż estrogen korzyst­nie wpływa na umiejętności poznawcze oraz nastrój, a także łagodzi problemy z pamięcią u kobiet w wieku menopauzalnym i pomenopauzalnym.

Jednakże wydaje się, iż istotne znaczenie ma wiek, w którym ko­bieta zaczyna estrogenową terapię zastępczą. Pierwsze badanie Na­tional Institutes of Health wykazywało szkodliwe działanie, twierdzi Harman, ponieważ kobiety zaczęły przyjmować estrogen o wiele za późno – kiedy już miały zmiany w tętnicach lub w mózgu albo wczesne objawy alzheimera. Jeśli organizm kobiety był już stary, kiedy na­gle zaczęto uzupełniać poziom estrogenu, starając się osiągnąć wcześ­niejszy poziom, pogorszyło to tylko sytuację.

W badaniach probówkowych wykazano, że estrogen wprowadza­ny do komórek mózgowych już uszkodzonych przez beta-amyloid (a dotyczy to większości starych komórek mózgowych) sprzyja śmier­ci neuronów. Kiedy jednak zdrowym komórkom mózgowym poda­wano najpierw estrogen, a dopiero potem beta-amyloid, wpływało to korzystnie na ich przetrwanie. Zatem przyjmowanie estrogenu tuż po pięćdziesiątce może wpływać korzystnie na mózg, ale przyjmowanie go o pięć, dziesięć lub nawet dwadzieścia lat później, czyli po sześć­dziesiątce lub siedemdziesiątce, może być szkodliwe.

To nie wszystko. Estrogen zalecany dziś w terapii zastępczej to estradiol, a nie popularny niegdyś estrogen pozyskiwany z końskie­go moczu i stosowany w badaniu Womens Health Initiative. Estra­diol ma pochodzenie roślinne i jest identyczny z ludzkim estradio­lem – główną formą estrogenu produkowanego przez kobiece ciało przed menopauzą. Ponadto, coraz bardziej preferowanym sposobem przyjmowania estrogenu są nie tabletki doustne, lecz plastry. Harman w swoich badaniach klinicznych stosuje oba sposoby. Oczekuje się, że naturalny estrogen zawarty w plastrach zwiększy korzyści, a zminimalizuje skutki uboczne.

Co robić? Jak twierdzi Harman, estrogenowa terapia zastępcza może przyczynić się nie tylko do ocalenia mózgu, ale także starzeją­cych się kości i serca. Oto jego rada: zacznij przyjmować estrogen na­tychmiast, gdy zacznie się menopauza i kontynuuj przez nieokreślony czas, chyba że stan twojego zdrowia na to nie pozwoli. A jakie dawki? Harman twierdzi, iż powinny to być niskie dawki w postaci plastrów naklejanych na skórę (np. plastry z dawką estrogenu 50 mcg). Jeśli menopauza skończyła ci się pięć lat temu i dotąd nie zaczęłaś przyj­mować estrogenu, nie rób już tego. Jeśli zaczęłaś przyjmować estro­gen w okresie menopauzy, a nawet później, potem zaś przerwałaś ku­rację na okres powyżej pięciu lat, także nie zaczynaj od nowa, bo to mogłoby przyspieszyć demencję i chorobę Alzheimera, jak również udar i choroby serca. Oczywiście, zawsze omów z lekarzem indywi­dualne kwestie zdrowotne, co pomoże ci podjąć decyzję.

Dowiedz się, jakie są wczesne objawy Alzheimera

Kiedy normalne objawy starzenia się przestają być normalne? Ja­kie są najwcześniejsze rozpoznawalne objawy, świadczące o tym, że mózg mógł zostać zaatakowany przez alzheimera? Odpowiedź za­zwyczaj brzmi: „Zaczynasz mieć problemy z pamięcią”. Ale, jak do­wodzi duże badanie, trwające aż trzydzieści lat, a przeprowadzone wspólnie przez Washington University i University of Kansas, proble­my z pamięcią wcale nie są pierwszą wskazówką.

Z badania wynikało, że rok lub dwa przed pojawieniem się pro­blemów z pamięcią i trzy lata przed postawieniem diagnozy, następo­wało pogorszenie zmysłu orientacji wzrokowo-przestrzennej. Według Jamesa Galvina, dr nauk medycznych oraz profesora nadzwyczajnego neurologii z Washington University School of Medicine, zauważa się pogorszenie postrzegania głębi. Sięgasz po szklankę wody i okazuje się, że nie trafiłeś, albo nie potrafisz odpowiednio ustawić rakiety te­nisowej czy kija golfowego, by uderzyć piłeczkę. Poza tym dużo trud­niejsze staje się parkowanie samochodu, źle oceniasz odległość, idąc ulicą, a układanie puzzli albo czytanie mapy wywołuje frustrację i po­czucie dezorientacji.

Doktor Galvin odkrył także, iż chwile, w których tracisz na mo­ment wątek myślowy, mogą sygnalizować rozwijanie się choroby Alzheimera. Takie epizody noszą nazwę „przymglenia świadomości” i mogą przejawiać się w postaci nadmiernej senności w ciągu dnia, bezmyślnego gapienia się dłuższy czas przed siebie, nielogicznego lub chaotycznego sposobu myślenia. Nie wszyscy, którzy tego doświad­czają, są na skraju demencji, twierdzi Galvin. Jednakże potwierdził on, iż osoby starsze, które mają takie stany, cztery do sześciu razy czę­ściej chorują na alzheimera.

Innym wczesnym objawem może być utrata zmysłu węchu. Jak wykazało badanie przeprowadzone na Chicagos Rush University Medical Center, osoby w podeszłym wieku, które nie potrafią ziden­tyfikować źródeł zapachu takich jak goździki, cytryna, ananas czy dym, mają o 50 procent wyższe prawdopodobieństwo wystąpienia ła­godnych zaburzeń pamięci prowadzących do alzheimera niż ci, któ­rzy mają niezaburzone poczucie węchu. Tomografia mózgu wykazuje, że osoby z upośledzonym zmysłem węchu mają także większe blasz­ki toksycznego beta-amyloidu, nawet jeśli nie wykazują zaburzeń pamięci.

Kolejne wczesne objawy alzheimera, według ekspertów z Johns Hopkins University, to ciągle zadawania tych samych pytań, niemoż­ność znalezienia odpowiedniego słowa, odkładanie przedmiotów na niewłaściwe miejsce (na przykład kluczy do lodówki), nietypowe za­chowania, trudności w liczeniu pamięciowym i liczeniu pieniędzy, apatia i wycofanie się.

 

Co robić? Oczywiście zwracaj uwagę na problemy z pamięcią, które są klasycznym sygnałem ostrzegającym o chorobie Alzheime­ra, ale zwra­caj także uwagę na sygnały występujące jeszcze wcześniej, takie jak pogorszenie zmysłu orientacji wzrokowo-przestrzennej, przymglenia świadomości czy upośledzenie zmysłu węchu oraz na poważniejsze objawy postępującej choroby. Zwróć się do lekarza, który zleci dal­sze badania, a może nawet tomografię komputerową mózgu. Galvin twierdzi, że im wcześniej zauważy się objawy alzheimera, tym skuteczniejsze będzie leczenie, polegające między innymi na zmia­nie stylu życia i stosowaniu leków. Badania nad tą chorobą zmierzają w kierunku wczesnego jej diagnozowania, nim pamięć zostanie nie­odwracalnie uszkodzona.

 

Upewnij sie, że zostałeś prawidłowo zdiagnozowany

Przedwczesne i nieprawidłowe postawienie diagnozy może mieć tragiczne skutki, ponieważ podjęte zostanie też nieprawidłowe leczenie. Oto przykład z popularnego bloga o chorobie Alzheimera: „Internista mojego ojca w zeszłym roku zdiagnozował u niego choro­bę Alzheimera (ojciec miał wtedy 80 lat) i zapisał mu leki, które wca­le nie pomagały. Dopiero, kiedy zabrałem ojca do neurologa, dowie­dzieliśmy się, że w rzeczywistości ojciec miał łagodnego guza mózgu”.

Słaba pamięć, poczucie dezorientacji, zmiany osobowości, waha­nia nastroju, utrata równowagi oraz inne objawy przypominające alz­heimera mogą być wywołane także przez inne, uleczalne choroby, w tym przez powszechny u starszych osób niedobór witaminy B, in­fekcję mózgu, (na przykład zapalenie opon mózgowych lub zapalenie mózgu), mikroudary, uraz głowy, depresję, skutki uboczne leków, otę­pienie naczyniowe, zaburzenia funkcjonowania tarczycy, a nawet co­raz częściej stwierdzaną u osób starszych celiakię (powszechnie nazy­waną alergią na pszenicę).

W rzeczywistości zdiagnozowanie alzheimera w 20-30 procent przypadków okazuje się błędne, jak twierdzi dr nauk medycznych P. Murali Doraiswamy, szef wydziału psychiatrii biologicznej na Du­ke University Medical Center.

Lekarze, zwłaszcza neurolodzy i geriatrzy, mają dziś do dyspozycji choćby tomografię mózgu, która pomaga im odróżnić chorobę Alz­heimera, postępujące zwyrodnienie mózgu, od innych, uleczalnych chorób, wprowadzających starzejący się mózg w dezorientację. Mimo że do chwili obecnej jedynym absolutnie pewnym potwierdzeniem choroby jest autopsja, specjaliści twierdzą, że dzięki zastosowaniu te­stów i badań psychoneurologicznych, podstawowych badań krwi, re­zonansu magnetycznego i tomografii komputerowej mózgu są dziś w stanie prawidłowo zdiagnozować alzheimera w około 90 procen­tach przypadków. Jeśli to jednak inna choroba, musisz to wiedzieć te­raz i w porę podjąć stosowne leczenie. Jak czułbyś się później, gdyby się okazało, że nieodwracalnym zmianom można było zapobiec, tyle że nie poświęciłeś czasu na zdemaskowanie choroby Alzheimera?

Co robić? Jeśli podejrzewasz u siebie chorobę Alzheimera, skon­sultuj się z neurologiem, najlepiej geriatrą, który może zlecić wykona­nie najnowszych badań i ma doświadczenie w diagnozowaniu chorób mózgu. Nie wahaj się poprosić lekarza pierwszego kontaktu o skiero­wanie do geriatry; dobry lekarz nie wzbrania się przed zasięgnięciem opinii innego specjalisty. Jeśli mieszkasz w pobliżu kliniki, dowiedz się, czy pracuje w niej specjalista zajmujący się chorobą Alzheimera lub czy jest w niej oddział geriatryczny. Obecnie większość szpitali za­trudnia geriatrę.

Zapobiegaj cukrzycy i kontroluj ją

To, co jeszcze dekadę temu wydawało się zaskakujące, obecnie uznawane jest za pewnik: cukrzyca typu drugiego zwiększa ry­zyko choroby Alzheimera nawet dwu lub trzykrotnie. Im wcześniej wystąpi cukrzyca, tym wyższe ryzyko demencji, a związek pomiędzy nimi jest tak silny, że niektórzy specjaliści określają alzheimera jako cukrzycę mózgu lub cukrzycę typu trzeciego.

Nadal nie wiadomo, w jaki sposób cukrzyca przekłada się na cho­robę Alzheimera, ale istnieje ważna wskazówka: te dwie choroby mają podobne przyczyny, a są nimi: otyłość, nadciśnienie, wysoki poziom cholesterolu, wysoki poziom trój glicerydów, dieta bogata w cukry i tłuszcze, mała aktywność fizyczna, a dodatkowo wysoki poziom cu­kru we krwi i nieprawidłowo działająca insulina. Wszystkie te czyn­niki mogą prowadzić do rozmaitych uszkodzeń mózgu – zniszczenia neuronów, rozprzestrzeniania się toksycznych nasion demencji, nasi­lania stanów zapalnych oraz zwiększenia ryzyka udaru. Mówiąc krót­ko, cukrzyca może na wiele sposobów niekorzystnie oddziaływać na mózg.

Ponadto niewielkie uszkodzenia mózgu następują dużo wcześniej, zanim pojawią się wyraźne objawy cukrzycy lub problemów z pamię­cią. Postępuje to w miarę, jak ciało stopniowo traci umiejętność regu­lowania poziomu cukru we krwi. Osoby ze zdiagnozowaną cukrzycą uzyskują tym gorsze wyniki w testach pamięci, w im większym stop­niu ich poziom cukru ulega zaburzeniom.

Ale oto dobra wiadomość: kontrolowanie poziomu cukru pomaga powstrzymać demencję. Dr Rachel A. Whitmer z Kaiser Permanente s Division of Research w Oakland w Kalifornii wykazała, że ryzy­ko alzheimera zmniejsza się, kiedy poziom cukru się obniża. Twierdzi ona, że skuteczna kontrola poziomu cukru z pewnością pomaga zapo­biegać demencji.

Dr Suzanne Craft, profesor psychiatrii na University of Washing­ton School of Medicine, odkryła, iż dieta o niskiej zawartości cukrów oraz tłuszczów nasyconych zmniejsza u cukrzyków ryzyko zachoro­wania na alzheimera, ponieważ normalizuje działanie insuliny. Na ta­kiej diecie poziom beta-amyloidu, znak rozpoznawczy alzheimera, obniżył się o 25 procent!

Ruch fizyczny i utrata wagi to niezwykle skuteczne środki przeciw­działające cukrzycy, czego dowodzi duże badanie przeprowadzone na Yeshiva University s Albert Einstein College of Medicine. Osoby szczególnie narażone (te z wysokim poziomem cukru i insulinoopornością), które przez pięć dni w tygodniu wykonywały umiarkowanie intensywne ćwiczenia fizyczne i zmniejszyły wagę ciała o 7 procent w ciągu trzech lat, aż o 57 procent obniżyły ryzyko zachorowania na cukrzycę. A efekty odczuwane były nawet po dziesięciu latach. Naj­większe korzyści odniosły osoby po sześćdziesiątce, co skłoniło na­ukowców do wyciągnięcia wniosku, że nigdy nie jest za późno, aby zapobiec cukrzycy.

Oto inne interesujące sposoby pokonania cukrzycy: stosowanie diety śródziemnomorskiej zmniejsza ryzyko zachorowania na cu­krzycę o 83 procent. Mężczyźni, którzy dbają o talię (74-86 cm w po­równaniu do 102-157 cm), obniżają ryzyko aż dwunastokrotnie. Spożywanie dużej ilości błonnika zbożowego (17 gramów dziennie) zmniejsza ryzyko cukrzycy o 27 procent. Ryzyko wystąpienia cukrzy­cy także zmniejszają kobiety karmiące piersią, zaś diabetykom, którzy wyleczyli choroby zębów i przyzębia, łatwiej było utrzymywać w nor­mie poziom cukru we krwi.


Co robić? Rób wszystko, co tylko się da, aby utrzymać poziom cu­kru na niskim poziomie, uchronić się przed insulinoopornością i nie zachorować na cukrzycę. Niezwykle ważne są: dieta uboga w tłuszcze nasycone i cukier, regularne ćwiczenia fizyczne oraz utrzymanie pra­widłowej wagi. Jeśli już chorujesz na cukrzycę, rób to samo, a dodat­kowo zażywaj odpowiednie leki. Choć w przypadku cukrzycy typu drugiego można już mówić o epidemii, a więc i choroba Alzheimera także najprawdopodobniej przybierze takie rozmiary, dowody mówią jednoznacznie, że możesz pokonać obie te choroby, zmieniając styl życia i dietę oraz stosując leki.