Archive for the ‘Zdrowie’ Category

Pokonaj depresję

Czujesz się przygnębiony, a twoja sprawność poznawcza nie jest tak dobra jak niegdyś? Czy powinieneś się tym martwić? Specja­liści twierdzą, że tak. Wiedzą oni, że depresja powszechnie występuje u ludzi starszych z łagodnymi zaburzeniami poznawczymi i chorobą Alzheimera. Ale czy to depresja wywołuje chorobę, czy też jest wcze­snym, subtelnym objawem ostrzegającym o skrytych procesach pato­logicznych, składających się na chorobę Alzheimera? Czy jest przy­czyną, czy też skutkiem?

Przez lata lekarze uważali, że depresja pojawia się jako objaw już po zachorowaniu. Obecne badania sugerują, że jest na odwrót – że to depresja jest czynnikiem ryzyka, zwiększającym podatność na alzhei­mera. W skrócie – zapobieganie depresji lub jej leczenie może uchro­nić cię przed nadciągającą katastrofą w mózgu.

Przykładowo, naukowcy z UCLA odkryli, że osoby z łagodnym pogorszeniem pamięci, a cierpiące na depresję częściej zapadały na alzheimera niż osoby, którym depresja była obca. Im głębsza depresja, tym wyższe prawdopodobieństwo zachorowania.
W badaniu przeprowadzonym we Francji na starszych kobietach z łagodnymi zaburzeniami sprawności umysłowej, które chorowały także na depresję, stwierdzono dwukrotnie wyższe ryzyko wystąpie­nia alzheimera. Ponadto, jak dowodzą nowe wyniki badań przeprowa­dzonych na University of Miami, jeśli cierpisz na depresję, zwiększa się ryzyko wcześniejszego zachorowania na alzheimera.

Doktor Robert Wilson, neuropsycholog z Rush Alzheimer’s Disease Center w Chicago, wysuwa teorię, iż depresja osłabia rezerwę neuronową mózgu, czyli jego zdolność do radzenia sobie ze zmia­nami patologicznymi wywoływanymi chorobą Alzheimera. Mówiąc krótko, depresja zmienia mózg w sposób, który osłabia jego naturalną odporność na chorobę.

Oczywisty wniosek: jeśli cierpisz na depresję, jesteś bardziej nara­żony na alzheimera i na to, że zachorujesz wcześniej, zwłaszcza jeśli już cierpisz na wywołane wiekiem problemy z pamięcią.

Co robić? Koniecznie lecz depresję, zwłaszcza jeśli już zauważy­łeś problemy z pamięcią. Leki, w tym antydepresanty, oraz inne me­tody leczenia, takie jak ćwiczenia fizyczne, mogą znacząco zmienić sytuację. Naukowcy z UCLA odkryli ponadto, że Aricept (donepezil), stosowany u osób chorych na depresję, znacząco opóźnia postęp choroby od łagodnych problemów z pamięcią do pełnej postaci cho­roby Alzheimera.

Badaj poziom cukru we krwi

Wysoki poziom cukru we krwi to znak, że w przyszłości może czekać cię utrata pamięci i alzheimer. Miliony ludzi nawet nie wiedzą, że mają poziom cukru na granicy lub powyżej normy. Dobre wieści: aby skontrolować poziom cukru, nie musisz już wykonywać badania na czczo lub robić testu tolerancji glukozy. Wystarczy zwykłe ukłucie w palec i po dziesięciu minutach masz już wynik. Jest to test Ale, standardowe obecnie badanie przesiewowe na cukrzycę.

Co ważniejsze, test pokazuje nie tylko poziom cukru we krwi w chwili badania, ale także średni poziom z poprzednich dwóch lub trzech miesięcy, co znacznie dokładniej obrazuje ryzyko. Zazwyczaj technik laboratoryjny nakłuwa opuszek palca, wyciska kilka kropli krwi, wkłada próbkę do maszyny na sześć lub siedem minut i zaraz odczytuje wynik. Wynik prawidłowy to 4-6 procent; 6,5 procent lub wyżej wskazuje na cukrzycę, a wynik pomiędzy 6-6,5 procent oznacza stan przedcukrzycowy, czyli wysokie ryzyko jej wystąpienia.

Mechanizm jest następujący: glukoza, której jest we krwi za dużo, przylepia się do hemoglobiny – białka transportującego tlen do ko­mórek, czyli „glikuje” („cukrzy”) ją. Test Ale mierzy odsetek zglikowanej hemoglobiny w krwiobiegu, co pozwala stwierdzić, na ile ciało kontroluje poziom glukozy.

Bardzo wysoki nadmiar glukozy krążącej z krwią jest szkodliwy i wróży uszkodzenia wielu organów i układów, w tym i mózgu. Naj­nowsze odkrycia dowodzą, że istnieje bezpośredni związek pomiędzy wysokim poziomem cukru we krwi, a rozwojem choroby Alzheimera. Niektórzy specjaliści nazywają nawet tę chorobę „cukrzycą mózgu”.

Co robić? Nie czekaj, aż wystąpią problemy z pamięcią i zachoru­jesz na cukrzycę. Dowiedz się już teraz, jaki masz poziom cukru we krwi – jeśli jest wysoki, możesz natychmiast podjąć działania, aby go obniżyć, zanim uszkodzi mózg. The American Diabetes Association radzi wszystkim w wieku od czterdziestu pięciu lat wzwyż, aby podda­li się takiemu badaniu. Szczególnie dotyczy to osób z nadwagą, nad­ciśnieniem, niewłaściwym poziomem lipidów lub tych, w których ro­dzinie występuje już cukrzyca. Poddanie się szybkiemu testowi Ale jest jedną z najłatwiejszych i najważniejszych rzeczy, jakie możesz zro­bić, aby uchronić się przed pogorszeniem możliwości poznawczych i alzheimerem.

Kontroluj ciśnienie krwi

Utrzymywanie ciśnienia krwi na normalnym poziomie w wieku średnim i starszym coraz częściej uważane jest za główny czyn­nik zwalczający demencję. „Nadciśnienie znajduje się na pierwszym miejscu listy czynników, którym możemy zapobiegać, a które pro­wadzą do pogorszenia sprawności poznawczych u osób starszych” – twierdzi dr Walter Koroshetz z National Institute of Neurological Disorders and Stroke. Prawdę powiedziawszy, nieleczone nadciśnie­nie wywołuje wczesną utratę pamięci, podwaja ryzyko alzheimera, a ryzyko otępienia naczyniowego zwiększa sześciokrotnie.

Nie ma wątpliwości, iż wysokie ciśnienie krwi to dla mózgu wiele zagrożeń, mogących doprowadzić zarówno do otępienia naczyniowe­go, jak i choroby Alzheimera.

Jedną z rzeczy, których zwykle boimy się najbardziej jest „zawał mózgu”, czyli udar, a zdaniem naukowców z Harvardu podwyższone ciśnienie zwiększa jego ryzyko ponad dwukrotnie. Im wyższe ciśnie­nie krwi, tym wyższe też ryzyko udaru. Wzrost ciśnienia skurczowego (wyższa wartość) o każde kolejne 10 mm Hg zwiększa ryzyko uda­ru niedokrwiennego (wywołanego zakrzepem) o 28 procent, a udaru krwotocznego o 38 procent.

Jeśli miałeś wykonany rezonans magnetyczny mózgu, na kliszy mo­żesz zobaczyć oznaki drobnych mikrokrwawień i białe plamki wska­zujące na „zbliznowacenie” – to efekty nadciśnienia prowadzące do utraty pamięci i zaburzeń poznawczych.

Istnieją także zdradliwe uszkodzenia, które szerzą się w mózgu, a noszą nazwę otępienia naczyniowego. Polegają one na tym, że drob­ne naczynka krwionośne w mózgu chorują lub zatykają się, a tym samym dopływ tlenu i glukozy do komórek mózgu zostaje odcięty. Wiele z tych uszkodzeń naczyń krwionośnych zapoczątkowuje nad­ciśnienie, kiedy umrze określona liczba komórek, wraz z nimi umie­ra pamięć. Według badań przeprowadzonych przez National Institute on Aging, znaczącym prognostykiem demencji jest występują­ce w wieku średnim wysokie ciśnienie skurczowe, wynoszące ponad 140 mm, chociaż groźne jest ono aż do wieku osiemdziesięciu lub dziewięćdziesięciu lat. Badanie przeprowadzone na University of We­stern Ontario wykazało, że kontrolowanie nadciśnienia u osób w wie­ku ponad osiemdziesięciu lat, wykazujących określone zaburzenia poznawcze, u połowy badanych zapobiegło postępowi demencji.

Oto dobra wiadomość: przyjmowanie leków na nadciśnienie mo­że w znaczący sposób zmniejszyć ryzyko demencji, naukowcy jed­nak nie są zgodni co do tego, jaki rodzaj leków jest najskuteczniejszy. Eksperci z University od Texas School of Public Health w Houston, którzy analizowali wyniki różnych badań, uznali, że najlepsze są in­hibitory ACE i leki moczopędne, mogą one bowiem zmniejszyć ry­zyko wystąpienia i postępu demencji. Duże badanie przeprowadzone na Boston University, w którym udział wzięło 800 tysięcy pacjentów, głównie mężczyzn w wieku powyżej sześćdziesięciu pięciu lat, wyka­zało, że przyjmowanie zarówno inhibitorów ACE, jak i antagonistów receptora angiotensyny w celu kontrolowania ciśnienia krwi zmniej­szyło o połowę ryzyko alzheimera. Kolejne duże badanie, przepro­wadzone tym razem na Wake Forest University School of Medicine w Północnej Karolinie dowiodło, że tylko spadkowi sprawności po­znawczych zapobiegają te inhibitory ACE, które mają „działanie cen­tralne” (przenikają do mózgu).

 

Co robić? Już od najwcześniejszych łat rób wszystko, aby obniżyć ciśnienie krwi – skurczowe najlepiej poniżej 120, a rozkurczowe po­niżej 80. Ciśnienie 120/90 i powyżej uznawane jest za zbyt wysokie. Kup sobie ciśnieniomierz i regularnie kontroluj ciśnienie krwi. Jeśli jest zbyt wysokie, zgłoś się do lekarza.

Skuteczne metody leczenia: ogranicz spożycie soli. Zacznij stoso­wać dietę DASH. Ruszaj się. Zrezygnuj ze słodzonych na­pojów bezalkoholowych, bowiem, jak wykazało pewne badanie, wy­pijane w ilości ponad dwóch i pół porcji dziennie, zwiększają ryzyko nadciśnienia o 87 procent. Zacznij medytować. Za­żywaj zapisane przez lekarza leki na obniżenie ciśnienia, mogą one w znacznym stopniu uchronić twój mózg przed demencją.

Powiększaj swój mózg

Zła wiadomość jest taka: zazwyczaj mózg zaczyna się kurczyć w wieku trzydziestu, czterdziestu lat, zatem z wiekiem uczenie się, zapamiętywanie i przypominanie sobie nowych informacji trwa dłużej. Jeśli w określonych obszarach mózgu odpowiedzialnych za funkcje poznawcze neurony masowo giną, być może czeka cię alzheimer. Ale jest i dobra wiadomość: możesz sprawić, by wytworzyły się nowe komórki mózgowe oraz zwiększyć objętość i poprawić funkcjo­nowanie starych, dokładnie w tych obszarach, które odpowiadają za pamięć i uczenie się. Inaczej – możesz wyhodować sobie większy, skuteczniej działający mózg, który obroni cię przed chorobą Alzheimera.

Naukowcy twierdzili niegdyś, iż mózg nie może się regenerować. Wówczas przełomowe odkrycia dokonane przez dr. Freda Gagea z Salk Institute for Biological Studies w Kalifornii oraz przez innych naukowców wykazały, że codziennie powstają w mózgu tysiące nowych neuronów, zwłaszcza w hipokampie, obszarze odpowiedzial­nym za uczenie się i pamięć. Proces ten nosi nazwę neurogenezy. Neu­rolodzy wiedzą obecnie, że pobudzając tworzenie się i przetrwanie tych nowych neuronów, możesz zwiększyć możliwości intelektualne mózgu, jednocześnie uodparniając go.

Bez wątpienia większa masa mózgu to lepsze możliwości poznaw­cze. Zgodnie z badaniem przeprowadzonym na Oregon Health and Science University, hipokamp osób starszych, które miały wyraźne wspomnienia, był o 20 procent większy niż u tych, którzy mieli słab­sze możliwości poznawcze, pomimo podobnych zaburzeń spowodo­wanych chorobą Alzheimera. Naukowcy z John Hopkins University odkryli podczas sekcji zakonnic zmarłych w podeszłym wieku „po­większone neurony hipokampalne”; kobiety te do końca życia by­ły bardzo sprawne intelektualnie, mimo stwierdzonych poważnych uszkodzeń, takich jak w chorobie Alzheimera. Badacze wierzą, iż większe neurony z większą ilością synaps (ośrodków porozumie­wania się) są efektem intensywniejszego myślenia, czytania, akty­wności umysłowej i życia towarzyskiego. Ten subtelny przyrost neuronów pomaga wyjaśnić, skąd bierze się tak zwana rezerwa poznawcza, zdolność mózgu do stłumienia objawów alzheimera, i to pomimo rozległych zmian patologicznych.

A co pobudza twoje neurony do rozmnażania się i tworzenia no­wych połączeń? Aktywność. Gage był bardzo zaskoczony, kiedy za­uważył, że liczba komórek mózgowych u myszy, którym umożliwiono dostęp do kołowrotka, gwałtownie się podwoiła. Codzienny ener­giczny spacer pobudza tworzenie i rozrost komórek mózgowych. Ba­dania tomograficzne mózgu pokazują, że sześć miesięcy ćwiczeń aerobowych (spacery) – w przeciwieństwie do ćwiczeń nieaerobowych (rozciąganie, napinanie i wzmacnianie) – zwiększyło ilość materii sza­rej w mózgach osób w podeszłych wieku.

Już sam akt uczenia się – ale tylko wtedy, gdy wymaga to wysiłku – sprawia, że nowe neurony pozostają przy życiu. Taksówkarze, którzy muszą zapamiętywać mapy dużych miast, mają więcej materii szarej niż przeciętni kierowcy. Masę mózgu zwiększa także życie w środowi­sku pełnym różnych bodźców oraz praktykowanie medytacji.

Większą objętość mają także mózgi ludzi, którzy zapewniają sobie duże ilości witaminy B6 i B12. Olej rybny omega-3 pobudza wytwarza­nie neuronów i krążenie krwi w mózgu. Do zwiększenia objętości mó­zgu mogą przyczynić się czekolada oraz jagody. Zdaniem naukowców z McGill University w Montrealu wysokie poczucie własnej wartości oraz poczucie kontroli nad własnym życiem również wskazują na to, że hipokamp jest duży.

Z drugiej strony wiele czynników sprawia, że mózg kurczy się w sposób anormalny, przyspieszając początek utraty pamięci i cho­roby Alzheimera. Wśród nich są otyłość, chroniczny stres, niedobór witaminy B, długotrwałe nadużywanie alkoholu, stany zapalne, nie­wystarczająca ilość snu oraz brak aktywności fizycznej i umysłowej.

Co robić? Unikaj stylu życia i czynności, które sprawiają, że mózg się kurczy – pijaństwa, stresu, nadwagi, niedoborów żywieniowych i braku snu. Zapewnij swojemu mózgowi i ciału różnorodną aktyw­ność fizyczną, towarzyską i umysłową. Oznacza to myślenie, studio­wanie, uczenie się nowych rzeczy, spacery, taniec, ćwiczenia fizyczne oraz bliskie relacje z rodziną i szerokim kręgiem przyjaciół. Pamiętaj, aby regularnie wykonywać ćwiczenia aerobowe, które zdaniem części specjalistów są najpewniejszym antidotum na atrofię mózgu związaną z chorobą Alzheimera. Zwracaj uwagę na dietę i kontroluj wagę. Nie zmarnuj szansy na większy i bardziej odporny mózg, który w razie za­grożenia pozwoli uporać się z uszkodzeniami wynikłymi z choroby Alzheimera.

Dowiedz się, czy jesteś nosicielem genu ApoE4

Jeden na czterech czytających ten serwis  nosi w sobie gene­tyczną bombę czasową, która sprawia, że jest on od trzech do dzie­sięciu razy bardziej podatny na wystąpienie choroby Alzheimera, co zazwyczaj staje się po sześćdziesiątym roku życia. To gen nosi nazwę apolipoproteina E4, czyli inaczej ApoE4. Jeśli odziedziczysz pojedyn­czy wariant ApoE4 po jednym z rodziców, ryzyko zachorowania potraja się. Jeśli odziedziczysz podwójną dawkę ApoE4 od obojga rodzi­ców, ryzyko jest dziesięciokrotne lub większe.

Oto prosty fakt: gen ApoE4 nie skazuje cię na alzheimera, ale jest to główny czynnik wywołujący zagrożenie genetyczne. Wielu ludzi mających ten gen nigdy nie zachoruje, tak jak nieposiadających go jednak zachoruje. Według National Institute on Aging około 40 procent wszystkich chorych na alzheimera ma gen ApoE4. U ludzi z tym genem większe jest prawdopodobieństwo wcześniejszego pojawienia się choroby, a atrofia mózgu będzie poważniejsza.

Najnowsze, zaskakujące dowody uzyskane dzięki badaniom tomo- graficznym mózgu i testom możliwości poznawczych dowodzą, że po­siadacze genu ApoE4 wykazują oznaki uszkodzenia mózgu (blaszki beta-amyloidu) oraz pogorszenia pamięci o wiele wcześniej niż do­tychczas sądzono, bo już pomiędzy pięćdziesiątym piątym a sześć­dziesiątym rokiem życia. Tak przynajmniej twierdzi czołowy nauko­wiec, dr nauk medycznych Richard Caselli i jego współpracownicy z Mayo Clinic w Arizonie, którzy porównywali osoby mające gen z ty­mi, którzy go nie mają.

Doktor Caselli uważa, iż wykrycie tak wcześnie występującego po­gorszenia pamięci związanego z wiekiem w przypadku posiadaczy ge­nu ApoE4 ma wielkie znaczenie. Wierzy, że pogorszenie to jest „po­czątkowym punktem alzheimera, w którym ludzie przechodzą od stanu normalnego do chorobowego”. Niesie to również ważne im­plikacje z punktu widzenia profilaktyki. To argument za podejmo­waniem działań zapobiegawczych już w średnim wieku, czyli mię­dzy czterdziestym a pięćdziesiątym rokiem życia. W tym czasie, jak pokazują badania, czynniki ryzyka – takie jak poziom cholesterolu, otyłość, cukrzyca i ciśnienie krwi – w największym stopniu pozwa­lają przewidzieć chorobę Alzheimera. Ponadto większość badań do­wodzi, że metody profilaktyki różnią się między sobą skutecznością, w zależności od tego, czy masz gen ApoE4.

Nasuwa się oczywiste pytanie: Czy powinieneś potwierdzić lub wykluczyć obecność genu ApoE4? Kardiolodzy niekiedy zlecają takie badania, ponieważ kwestia ta jest związana z poziomem cholesterolu we krwi. Ale może się też zdarzyć, że lekarz ma opory, obawiając się, iż wiedza o obecności genu może psychologicznie sparaliżować pacjen­ta. Tymczasem dr Robert C. Green informuje, że badanie przeprowa­dzone na grupie zdrowych dorosłych osób w Boston Medical Cen­ter wykazało, iż informacja o ryzyku związanym z posiadaniem genu ApoE4 nie spowodowała „żadnych szkód”. W rzeczywistości, niektó­rzy z ludzi, uświadomiwszy sobie, że są bardziej podatni na demencję i choroby serca, zaczęli częściej ćwiczyć.

 

Co robić? Jeśli wiedza o ewentualnym posiadaniu genu ApoE4 nie wywoła twojego niepokoju, być może lepiej jest się upewnić. Choć­by po to, aby wiedzę tę wykorzystać do obniżenia ryzyka wystąpienia alzheimera. Wiąże się to z prostym badaniem krwi na izoformy ApoE i możesz je zrobić przy okazji badań na poziom cholesterolu. Możesz też poprosić lekarza o zlecenie specjalnego testu DNA określającego twój genotyp ApoE.

Jeśli okaże się, że masz gen ApoE4, to przestrzeganie większości zaleceń podanych w tym serwisie może wspomóc ochronę przed alzheimerem. Badania jednak sugerują, że szczególnie korzystne jest przyjmowanie codziennie kwasu foliowego, unikanie urazów głowy, ograniczenie spożycia tłuszczów nasyconych, spożywanie dużych ilości antyoksydantów, regularne ćwiczenia i zgromadzenie dużej „rezerwy poznawczej” – do czego przyczynia się nieustanne kształce­nie się, stymulacja intelektualna oraz aktywność fizyczna i częste kon­takty towarzyskie. Niestety, posiadacze genu ApoE4 mogą nie odnosić tylu korzyści ze spożywania tłustych ryb i przyjmowania kapsułek zawierających duże ilości oleju rybnego omega-3 lub picia czerwone­go wina, jak osoby nieposiadające tego genu.

Nie unikaj antybiotyków

Dlaczego niektórzy chorzy na alzheimera znajdują się w lepszym stanie umysłowym po kuracji antybiotykami? Opowieści takie są na tyle legendarne, że lekarze nie mogą ich ignorować.

Oto dwie relacje córek osób chorych na alzheimera zamieszczone na forum internetowym, na stronie dla naukowców i innych osób za­interesowanych tą chorobą.

Przypadek pierwszy – kobieta w starszym wieku, chora na alz­heimera, z powodu zatoru płucnego była bliska śmierci. Trafiła na szpitalną izbę przyjęć, gdzie podano jej antybiotyk w kroplówce. Od­zyskała sprawność umysłową do tego stopnia, że córka była zaszokowana: „Rozpoznała nas, była w stanie powiedzieć trzy słowa, rozumia­ła wszystko, co do niej mówiliśmy, i reagowała na to. Od niemal roku nie było z nią tak dobrego kontaktu. Przypisuję to kroplówce z anty­biotykiem”.

Przypadek drugi – mężczyzna chory na alzheimera miał poważ­ną infekcję pęcherza. Jak opowiada córka: „Urolog przepisał mu silne antybiotyki. Po kilku dniach ich podawania ojciec na ponad tydzień odzyskał sprawność umysłową. Wcześniej nie pamiętał mojego imie­nia, teraz znowu zwracał się do mnie po imieniu i nawet rozmawiał ze
mną. Zmarł mniej więcej dziesięć dni później. Pomyślałam po prostu, że ktoś powinien o tym wiedzieć”.

To zrozumiale, że gdy widzimy, jak mózg ukochanej osoby na­gle znowu funkcjonuje, traktujemy to jako niewytłumaczalne i szo­kujące zdarzenie, ale dr Brian J. Balin, profesor z Center for Chronić Disorders of Aging na Philadelphia College of Osteopathic Medicine, twierdzi, że często słyszy podobne historie o odzyskaniu sprawności poznawczych po podaniu pacjentom antybiotyków i nie jest nimi za­skoczony.

Profesor Balin to czołowy naukowiec głoszący niekonwencjonal­ną teorię, iż przyczyną alzheimera są infekcje. Fakt, że wiele osób z tą chorobą odzyskuje sprawność umysłową po zażyciu antybiotyków, częściowo za tym przemawia. Istotnie, jedno z najnowszych badań dowiodło, że podawanie chorym na alzheimera przez trzy miesiące dwóch antybiotyków – doksycykliny i rifampicyny – spowolniło utra­tę zdolności poznawczych.

Jednakże antybiotyki nie są trwałym rozwiązaniem. Wystarczy przestać je zażywać, a stan umysłowy znów jest taki, jak przed kuracją, twierdzi prof. Balin. Jego zdaniem mało prawdopodobne jest trwałe odwrócenie w ten sposób uszkodzeń wywołanych długotrwałą cho­robą. Jednakże, spekuluje on, przyjmowanie antybiotyków w wieku średnim i podeszłym, jeszcze przed wystąpieniem objawów, może przyczynić się do powstrzymania lub opóźnienia początku choroby Alzheimera.

Co robić? Oczywiście w tej chwili nikt nie sugeruje, że należy przyjmować antybiotyki, aby uchronić się przed alzheimerem, po­nieważ nikt tak naprawdę nie wie, czy są one skuteczne, bezpieczne i – co najważniejsze – które z nich mogłyby zadziałać. Chodzi przede wszystkim o to, aby uświadomić sobie, że antybiotyki mogą chronić mózg i nie rezygnować z ich przyjmowania, kiedy mają posłużyć zwal­czeniu określonej infekcji. Być może ich działanie jest o wiele szersze, niż przypuszczamy w chwili obecnej. Z drugiej strony, nie należy brać antybiotyków wtedy, kiedy nie jest to bezwzględnie konieczne.

Kontroluj kostki

Zaskakująco proste, nieinwazyjne i niedrogie badanie może ujaw­nić stan poznawczy twojego mózgu i prawdopodobieństwo uda­ru lub demencji. Przeprowadza się je za pomocą urządzenia ultraso- nograficznego o nazwie Doppler oraz opaski uciskowej do pomiaru ciśnienia tętniczego, a polega ono na porównaniu ciśnienia skurczo­wego w kostce z ciśnieniem mierzonym na ramieniu. Jest to tzw. ba­danie wskaźnika kostka-ramię (ABI) i trwa około piętnastu minut.

Teoria: stan naczyń krwionośnych jest podobny w całym organiz­mie, dlatego stopień niedrożności tętnic i krążenie w stopach pozwa­lają określić zaawansowanie miażdżycy w naczyniach krwionośnych w mózgu. Zatem to szybkie badanie umożliwia sprawdzenie ogól­nego zaawansowania miażdżycy. Stosowane jest przede wszystkim w celu wykrywania chorób w tętnicach obwodowych lub kończynach dolnych, lecz eksperymenty wykazują, że zdumiewająco dokładnie ujawnia także zaburzenia poznawcze u ludzi starszych oraz możli­wość wystąpienia udaru i choroby Alzheimera.

Naukowcy z University of Edinburgh przez ponad dziesięć lat kon­trolowali stan zdrowia ponad siedmiuset kobiet i mężczyzn w wieku od pięćdziesięciu pięciu do siedemdziesięciu czterech lat. Ci, u któ­rych wskaźnik ABI był najniższy – co oznacza zaburzenia krążenia – uzyskiwali 60-230 procent mniej punktów na testach logicznego myślenia, umiejętności wysławiania się i szybkości przetwarzania in­formacji. Wniosek: badanie ABI pozwalało wytypować osoby w po­deszłym wieku, u których ryzyko zaburzeń poznawczych było wyższe.

W badaniu przeprowadzonym w National Institute on Aging, w którym udział wzięło ponad 2500 mężczyzn w podeszłym wie­ku, u tych, u których wskaźnik ABI był najniższy, ryzyko wystąpie­nia w ciągu kolejnych ośmiu lat choroby Alzheimera było o 57 pro­cent wyższe, natomiast ryzyko otępienia naczyniowego wyższe było o 225 procent. Choroby naczyniowe wykrywane za pomocą badań ABI przejawiają się w tętnicach mózgowych jako zatory, ubytek tkan­ki mózgowej oraz stany zapalne – a wszystko to są prawdopodobne przyczyny pogorszenia sprawności poznawczych i demencji.

Jak twierdzi doktor nauk medycznych Souvik Sen, dyrektor University of North Carolina Stroke Center, badanie to pozwala również wytypować osoby, które prawdopodobnie doznają udaru, dzięki cze­mu można zastosować środki zapobiegawcze.

Co robić? Zapytaj swojego lekarza o badanie wskaźnika kostka-ramię, aby z wyprzedzeniem podjąć działania zapobiegawcze ewen­tualnym problemom z pamięcią. Następnie, w zależności od wyni­ku badania, stosuj się do zaleceń lekarza mających poprawić krążenie krwi. Zalecenia te mogą obejmować ćwiczenia na stepperze, kontrolowanie ciśnienia krwi i poziomu cholesterolu, zmianę diety lub zaży­wanie leków. Lepiej jest wiedzieć o możliwych problemach zawczasu, kiedy możesz jeszcze coś zrobić, aby im zapobiec, niż dowiedzieć się o nich później, kiedy już nic nie da się zrobić.

Pytaj o narkozę

Po operacji często czujemy się ogłupiali; zazwyczaj narkoza szyb­ko ustępuje, choć niekiedy jej działanie utrzymuje się dniami lub tygodniami. Rzadko, ale niektórzy lekarze stykają się z takimi przy­padkami jak ten sześćdziesięciopięcioletniej kobiety, u której sześć miesięcy po operacji biodra wystąpiła utrata pamięci, a następnie zdiagnozowano u niej alzheimera. Czy to przypadek? Czy narkoza mogła spowodować trwałe uszkodzenia i tym samym przyspieszyć początek choroby – szczególnie u osób genetycznie na nią podatnych lub takich, które już cierpią na łagodne zaburzenia poznawcze po­przedzające demencję?

Możliwość taka niepokoi niektórych specjalistów. Dr Roderick G. Eckenhoff, profesor anestezjologii na University of Pennsylvania School of Medicine w Filadelfii komentuje: „Każdego roku podajemy te leki milionom pacjentów i beztrosko ignorujemy fakt, że mogą one powodować długotrwałe efekty”. Odnotowuje też, iż zwierzęta labo­ratoryjne, którym podaje się powszechnie stosowane środki znieczu­lające wykazują objawy nasilenia śmierci komórek mózgowych, szko­dliwej aglutynacji toksycznego beta-amyloidu i tau oraz długotrwałe zaburzenia poznawcze, w tym utratę pamięci. Eckenhoff obawia się, iż środki te mogą przyspieszać wystąpienie demencji i alzheimera, zwłaszcza u osób starszych, których mózg nie jest już odporny.

Podobnego zdania jest dr Rudolph Tanzi, znany naukowiec gene­tyk z Massachusetts General Hospital w Bostonie, prowadzący bada­nia nad chorobą Alzheimera. Podobnie jak Eckenhoff, skupił się on na ryzyku, jakie niesie ze sobą izofluran, powszechnie stosowany środek do narkozy ogólnej. Prowadzone przez nich eksperymenty wykazały, że pod wpływem izofluranu beta-amyloid działa na kultury bakterii bardziej toksycznie lub wręcz je zabija. Naukowcy wysuwają na pod­stawie tego teorię – jeśli w mózgu osób w podeszłym wieku znajdują się blaszki amyloidu, a tak zazwyczaj jest, to zastosowanie izofluranu pogarsza sytuację, a możliwe, że przyspiesza wystąpienie Alzheimera. Badania wskazują również na to, że osoby mające gen ApoE4 mogą być szczególnie narażone na szkodliwe działania izofluranu.

Doktor Tanzi zaleca unikanie izofluranu, jeśli to możliwe. Kiedy je­go matka niedawno miała operację, poprosił anestezjologa, aby zastą­pić ten środek desfluranem, innym anestetykiem wziewnym. Wyjaśnia on: „Nie mamy jeszcze wystarczającej liczby danych, by zabronić stosowania izofluranu, ale jestem o tym przekonany, i to w wystarczającym stopniu, by nie zgodzić się na za­stosowanie go u mojej matki. Rodzinie czy przyjaciołom zalecałbym unikanie izofluranu. To w dużym stopniu spekulacje i potrzeba jesz­cze wielu badań, ale na obecnym etapie nie ryzykowałbym”.

Tymczasem jednak niedawno przeprowadzone na Washington University badania nie potwierdziły wystąpienia trwałych proble­mów poznawczych w dużej grupie pacjentów po operacji, co mogło­by dowodzić, że narkoza nie stwarza zagrożenia dla mózgu. Mimo to niektórzy specjaliści uprzedzają, że nie ma jeszcze pewności. Zgod­nie z wynikami badań na University of Washington już sam pobyt w szpitalu zwiększa ryzyko demencji u osób starszych.

Co robić? W chwili obecnej specjaliści nie są w tej kwestii zgod­ni i trudno stwierdzić, w jakim stopniu pacjenci po narkozie powinni być zaniepokojeni. Wydaje się, że odnotowane zaburzenia poznawcze i nieodwracalna utrata pamięci po operacji dotyczą przede wszystkim osób starszych, które są szczególnie podatne na alzheimera. Niektó­rzy naukowcy radzą więc pacjentom porozmawiać wcześniej o swoich obawach z anestezjologiem. W każdym razie należy być świadomym potencjalnego problemu i zwracać uwagę na wyniki dalszych badań.

Zastanów sie nad przyjmowaniem kwasu alfa liponowego i alcaru

Gdybyś mógł zażywać jeden antyoksydant, aby zachować sprawność poznawczą w miarę starzenia się, co by to miało być? Dla naukowców z Oregon State University s Linus Pauling Institute od­powiedź wydaje się oczywista – kwas alfa liponowy, znany także ja­ko kwas limonowy. To najsilniejszy antyoksydant działający odmładzająco na mózg starzejących się zwierząt, z jakim kiedykolwiek się zetknęliśmy, twierdzi dr Tory Hagen, zauważając jednocześnie, iż szczególnie skutecznie działa on w połączeniu z suplementem acetylo-L-karnityny (ALCAR).

Doktor Hagen i profesor biochemii dr Bruc Ames z University of California w Berkeley to pionierzy badań nad kwasem liponowym. Ames, który obecnie ma osiemdziesiąt lat, odkrył ALCAR w la­tach dziewięćdziesiątych XX wieku, gdy preparat ten był sprzedawa­ny we Włoszech jako „lek na inteligencję”. W przełomowym badaniu on i Hagen udowodnili, iż po kilku tygodniach podawania ALCARU i kwasu liponowego stare, niemrawe dotąd szczury stały się równie aktywne fizycznie i umysłowo jak szczury o połowę młodsze. „To tak, jakby siedemdziesięciopięciolatek miał energię czterdziestolatka” – twierdzi Ames.

Wyjaśnia, iż komórki mózgowe potrzebują ALCARU jako paliwa dla małych generatorów energii nazywanych mitochondriami. W mia­rę jak się starzejemy, syntetyzujemy o 50 procent ALCARU mniej. Gdy naszym komórkowym elektrowniom brakuje paliwa, przestają prawidłowo funkcjonować, a wówczas neurony nie są w stanie po­rozumiewać się między sobą. Według najnowszych badań zły stan mitochondriów w synapsach komórek mózgowych to jedna z naj­wcześniejszych biochemicznych oznak nadchodzącej choroby Alzhei­mera. Podwyższenie poziomu ALCAR w komórkach mózgu pomaga usprawnić funkcjonowanie mitochondriów, a tym samym zwiększa ogólny poziom naszej energii umysłowej i fizycznej, twierdzi Ames. W testach ALCAR dodatkowo blokuje tworzenie się charakterystycz­nych dla alzheimera splątków białka tau.

Najważniejszym zadaniem kwasu alfa liponowego jest ochrona mitochondrialnych elektrowni przed zniszczeniami wywoływany­mi przez nieustanne ataki wolnych rodników, a kwas liponowy jest jedną z niewielu znanych molekuł antyoksydacyjnych zdolnych do przeniknięcia przez barierę krew-mózg w celu ich odpierania. Gdy mitochondrialnym fabrykom brakuje ochrony antyoksydacyjnej, ja­ką zapewnia kwas liponowy, przestają działać i niszczeją, a wówczas mózg jest bez przerwy w stanie „awarii zasilania”.

Hagen odkrył również, że kwas liponowy najprawdopodobniej chroni mózg przed uszkodzeniami i odwraca ich skutki w jeszcze jeden sposób – chelatuje on, czyli wypłukuje złogi żelaza z mózgu. W miarę, jak się starzejesz, żelazo gromadzi się w neuronach i przy­spiesza „uszkodzenia oksydacyjne”, które obwinia się za pogorszenie umiejętności poznawczych i demencję. Podczas badań Hagen poda­wał starym szczurom kwas liponowy przez zaledwie dwa tygodnie, a poziom żelaza w ich mózgu spadł znacząco, aż do poziomu, jaki ob­serwuje się normalnie u młodych szczurów.

Wykazano, że podawany ludziom kwas alfa liponowy pomaga ob­niżyć ciśnienie krwi, poziom cukru i trój glicerydów, likwiduje insulinooporność oraz zapobiega neuropatii cukrzycowej. Niektórzy le­karze rutynowo podają 600 miligramów kwasu liponowego dziennie diabetykom, aby zapobiec powikłaniom cukrzycowym.

 

Co robić? Zastanów się nad przyjmowaniem jednego z tych suple­mentów lub obu w celu poprawy funkcjonowania komórek mózgo­wych. Można je znaleźć w sklepach ze zdrową żywnością i aptekach, można też kupić w Internecie jako pojedyncze produkty lub łącznie. Jeśli zdecydujesz się na ALCAR, upewnij się, że na etykiecie wymie­niona jest acetylo-L-karnityna, a nie zwykła L-karnityna.

Zarówno kwas alfa liponowy, jak i acetylo-L-karnityna uznawa­ne są za bezpieczne, jeśli tylko nie przekracza się zalecanych dawek: 200 mg dziennie kwasu liponowego i 500 mg dziennie ALCAR-u, choć można także brać niższe dawki. Wyższe dawki w celu leczenia chorób takich jak cukrzyca, można stosować jedynie za zgodą i pod kontrolą lekarza.

Naukowcy z University of California w Berkeley opatentowali ta­bletkę zawierającą 200 mg kwasu alfa liponowego i 500 mg acetylo-L-karnityny, czyli dawki zalecane przez Amesa. Preparat ten nosi nazwę Juvenon. Ames twierdzi, iż wszystkie pieniądze ze sprzedaży produktu przeznacza na testowanie działania suplementu na organizm ludzki. Preparaty za­wierające kwas liponowy i ALCAR sprzedaje też kilka innych firm