Możesz uratować swój mózg

Choć choroba Alzheimera jest przerażająca i niszczycielska, z co­raz większym optymizmem podchodzimy do szansy zmniejszenia ryzyka zachorowania i tym samym ocalenia siebie. Na blogach po­jawia się nowy slogan, w pełni zgodny zresztą z najnowszym podej­ściem naukowym: „Znaleźliśmy lek na chorobę Alzheimera – a jest nim zapobieganie jej wystąpieniu”. Najlepsi specjaliści mówią, że to, czy rozwinie się ona u nas, nie jest całkowicie sprawą przypadku, kwe­stią losową czy przeznaczeniem ani też nieuniknioną konsekwencją starzenia się.

Owszem, pokolenie wyżu demograficznego starzeje się i możemy stanąć w obliczu epidemii. Owszem, w przyszłości może pojawić się lek całkowicie lub częściowo pozwalający wyleczyć się z choroby, ale fakty są takie, że nasza podatność na alzheimera, podobnie jak na cho­roby serca, raka czy cukrzycę, tylko w pewnym stopniu zależy od ge­nów. Wpływ na to mają także czynniki, nad którymi mamy kontrolę, a długi czas rozwoju choroby daje nam całe lata szans, by coś zmienić. Szczególnie niezwykłe jest to, że stan twojego zdrowia w wieku śred­nim – gdy masz czterdzieści lub pięćdziesiąt lat – wydaje się czyn­nikiem decydującym o zdrowiu twojego mózgu w wieku lat siedemdziesięciu lub osiemdziesięciu.

Ponadto wyniki badań naukowych wyraźnie wskazują, że decyzje, które podejmujemy każdego dnia, nawet te najbardziej błahe, mogą przyczynić się do sprawnego działania naszego mózgu aż do wieku lat dziewięćdziesięciu lub do końca życia. Czołowi naukowcy dostar­czają dowodów, że mamy zdumiewającą władzę nad swoim mózgiem. Spożywając, na przykład, właściwe produkty, utrzymując szerokie kontakty towarzyskie, wykonując odpowiednie ćwiczenia fizyczne, przyjmując właściwe suplementy oraz kontrolując ciśnienie i poziom stresu, a także lecząc depresję, możemy zmniejszyć ryzyko alzheime­ra, a być może nawet do tego stopnia opóźniać wystąpienie choroby, że przed śmiercią nie zdąży zaatakować.

Badania przeprowadzone na University of Washington School of Medicine wykazały, że dieta bogata w tłuszcze nasycone oraz cukier przyczynia się do podwyższenia w mózgu poziomu beta-amyloidu, toksycznego białka, obarczanego odpowiedzialnością za zniszcze­nia wywoływane przez chorobę Alzheimera. Spożywanie pewnych pokarmów najwyraźniej zmniejsza zagrożenie, jakie toksyczny amyloid stwarza dla komórek mózgu. Po zdumiewających eksperymen­tach, znany specjalista od mózgu, doktor Carl Cotman z University of California w Irvine, uznał, że ćwiczenia fizyczne skuteczniej chro­nią przed uszkodzeniami wywołującymi chorobę Alzheimera oraz utratą pamięci niż jakikolwiek lek.

Szczególnie intrygujące są dowody na to, że nawet dalece za­awansowane zmiany patologiczne nie są nieuchronne. Mózgi niektó­rych osób w wieku podeszłym funkcjonują sprawnie, mimo że pełno w nich szkodliwych dla mózgu blaszek, jakie stwierdza się w chorobie Alzheimera. Jak to wyjaśnić? Naukowcy sugerują, że to sprawa określonego stylu życia: wyższe wykształcenie, duże grono znajomych i przyjaciół, oraz wykonywanie czynności stymulujących umysłowo mogą powiększyć tak zwaną rezerwę poznawczą mózgu i to na tyle, byśmy pokonali fizyczne uszkodzenia. W efekcie mózg funkcjonuje normalnie nawet wtedy, gdy wydaje się, że jest to już niemożliwe. To nam uświadamia, że nikt nie jest w stanie przewidzieć, czego może dokonać ludzki mózg, kiedy go szturchamy, mobilizujemy, uspokaja­my i pobudzamy.

Doskonale opisuje to doktor Robert S. Wilson, neuropsycholog z Rush University: „Obecnie rozumiemy, że aktywność mózgu zależy nie tylko od genów, ale i od sposobu, w jaki żyjemy… Choroba, którą nazywamy alzheimerem, w dużym stopniu niezależna jest od blaszek i splątków”.

Najwyraźniej zdrowie twojego mózgu, podobnie jak i twojego ser­ca, w o wiele większym stopniu zależy od twoich wyborów, niż ci się wydaje. Wszyscy możemy coś zrobić, aby pomóc mózgowi przezwy­ciężyć ryzyko związane z podeszłym wiekiem.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.